Simon GerransPrzez wielu uważany za faworyta numer jeden w dzisiejszym wyścigu – Simon Gerrans, musiał obejść się smakiem i uznał wyższość Michała Kwiatkowskiego. Australijczyk zdobył dziś w Ponferradzie srebrny medal Mistrzostw Świata.

Kolarz ekipy Orica GreenEdge ostatnio imponował formą. W Kanadzie wygrał Grand Prix Montreal i Grand Prix Quebec, czyli wyścigi z kalendarza UCI WorldTour. Trasa w Ponferradzie miała sprzyjać właśnie jemu , ale Gerrans nie przewidział ataku Michała Kwiatkowskiego. “Szczerze mówiąc, chciało mi się płakać kiedy wpadłem na metę. Być tak blisko mistrzowskiego tytułu i przegrać go na ostatnich kilometrach… Wiedziałem, że mam dobre nogi i jeśli wszystko ułożyłoby się trochę inaczej w końcówce, to w finale mógłbym sięgnąć po zwycięstwo”.

“Nie widziałem kiedy dokładnie zaatakował Kwiatkowski. Wykorzystał okazję i wymieszał się z zawodnikami, którzy wcześniej uciekali. Trochę odpoczął i na ostatni podjazd wjechał już z przewagą nad pozostałymi. Przed szczytem widziałem jak jedzie przed nami i mocno pracuje. Wtedy zdałem sobie sprawę, jak trudno będzie go dogonić. Wygrał w pełni zasłużenie, bo rozegrał ten wyścig perfekcyjnie pod względem taktycznym. Nie jestem bardzo rozczarowany, bo pokonał mnie silniejszy i mądrzejszy kolarz”, zakończył.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa