Reprezentacja PolskiSelekcjoner kolarskiej reprezentacji Polski Piotr Wadecki jest dumny z całej drużyny, która pomogła Michałowi Kwiatkowskiemu zdobyć w hiszpańskiej Ponferradzie tytuł mistrza świata elity.

Jestem dumny z całego zespołu. Chłopaki pojechali fantastyczny wyścig, a wielki szacunek należy się Michałowi Kwiatkowskiemu. Wiedział, po co przyjechał na mistrzostwa. Na wczorajszej odprawie stwierdził wprost, że chce wygrać ten wyścig, a drugie czy trzecie miejsce go nie interesuje. Ja mu odpowiedziałem, że mamy taką drużynę, która mu w tym pomoże – powiedział Wadecki.

Wadecki przeżył jednak chwile niepokoju. – Jedyne, co mnie zaniepokoiło, to defekt Kwiatkowskiego. Jednak bardzo szybko i sprawnie zmieniono mu koło, został mu do pomocy Michał Gołaś i obaj szybko wrócili do peletonu, który w tym momencie jechał dość wolno. Mały niepokój się wdarł, ale tylko na chwilę. To działo się około 60. kilometra – wspomniał.

Selekcjoner reprezentacji nie zakładał planu “B” z rezerwowym liderem. Wierzył w to, że zrealizuje plan “A”, z Kwiatkowskim, dla którego pracuje cała drużyna. Nie miał też wątpliwości, że zespół realizuje dobrą taktykę, prowadząc peleton w deszczowych warunkach przez grubo ponad sto kilometrów.

Podczas wyścigu dostawałem wiele telefonów od sponsorów, trenerów, z pytaniem, po co chłopaki cały czas jadą z przodu i czy nie za długo to trwa. Ale my wiedzieliśmy, co robimy. To jest rok polskiego kolarstwa, a niedziela była naszym dniem. To my rozdawaliśmy karty. Nie Hiszpanie, nie Belgowie, tylko Polacy – podsumował.

Fot: bettiniphoto.net

Źródło: PAP