Philippe Gilbert (Omega Pharma), pokonał braci Schleck (Leopard-Trek) dzięki czemu zwyciężył w wyścigu Liege-Bastogne-Liege. Belg dokonując tego wyczynu, dołączył do sześciu kolarzy, którzy w przeszłości w jednym sezonie wygrali Fleche Wallonne oraz „staruszkę”. Ponadto, wyrównał osiągnięcie Davide Rebellina z 2004.r, który do dwóch ardeńskich klasyków dorzucił triumf w Amstel Gold Race.

Startujący z belgijskiego Liege, 255.5 kilometrowy klasyk zmierzał na południe, w stronę Bastogne pod granicę z Luksemburgiem. Następnie kolarze wykonali zwrot, by finiszować z powrotem w Liege. Trasa obejmowała 10., oznaczonych, interwałowych podjazdów.

Zaraz po starcie, z przodu znaleźli się: Sébastien Delfosse (Landbouwkrediet), Jesus Herrada Lopez (Movistar), David Le Lay (Ag2r La Mondiale), Fredrik Kessiakoff (Astana), Eduard Vorganov (Katusha Team), Thomas De Gendt (Vacansoleil-DCM), Tony Gallopin (Cofidis), Mickael Delage (FDJ), Simon Geschke (Skil-Shimano) i Yannick Talabardon (Saur-Sojasun).

Odjazd kontrolowała drużyna Omega Pharma-Lotto, kiedy jego znaczna część się wykruszyła, z tyłu zaatakowali Enrico Gasparotto (Astana), Kanstantsin Siutsou (HTC-Higroad), Juan Manuel Garate (Rabobank), Greg Van Avermaet (BMC Racing), Jerome Pineau (Quick Step), Blel Kadri (Ag2r La Mondiale), Dario Cataldo (Quick Step), Damiano Caruso (Liquigas-Cannondale), Laurens Ten Dam (Rabobank), Yannick Talabardon (Saur-Sojasun) i Mickael Delage (FDJ), Giampaolo Caruso (Katusha Team) i Remi Di Gregorio (Astana).

Na 206 kilometrze, na podjeździe pod Mont-Theux (2.6 km; 5,9%) grupki się wymieszały, tworząc nową czołówkę w której jechali:  De Gendt, Gallopin, Gasparotto, Garate, Van Avermaet, Pineau, Kadri, Cataldo, Caruso, Ten Dam i Siutsou.

14 kilometrów dalej na Côte de la Redoute (2.0km; 8.8%), mocne tempo nadawała drużyna Leopard-Trek. W czołówce zostało już tylko paru kolarzy, a w peletonie nastąpiła mocna selekcja.

Na 236 kilometrze, na zawodników czekało Côte de la Roche aux Faucons (1.5km; 9.5%). W odjeździe pozostali już tylko Gasparotto oraz Van Avermaet, a z peletonu ruszyli bracia Andy i Frank Schleck oraz Philippe Gilbert. Pech dopadł Alexandra Vinokurova (Astana), który musiał zmienić koło. Defekt pozbawił Kazacha szansy, na obronę zwycięstwa z przed roku. Piątka zgodnie współpracowała, jednak Włoch szybko odpadł. Z tyłu, bezskutecznie gonić próbowała Katusha oraz Lampre-ISD.

Na ostatnim wzniesieniu Côte de Saint-Nicolas (1.2km; 8.3%), 5 kilometrów przed metą zaatakował Gilbert. Belg zgubił Van Avermaeta oraz chwilowo Andy`ego Schlecka. Młodszy z luksemburskich braci wkrótce dołączył do prowadzącej dwójki na zjazdach.

Dwójka Leopard-Trek pojechała zbyt zachowawczo jak na Gilberta. Bracia nie oddali ani jednego skoku, jadąc ze znacznie szybszym od nich kolarzem, przez blisko 20 kilometrów! Nawet na ostatnim nieoznaczonym podjeździe, który rozpoczynał się na około 1,5 przed kreską i kończył się na mecie, Andy bez zmian w spokojnym tempie ciągnął Gilberta oraz jadącego na jego kole Franka Schlecka.

Na ostatnim zakręcie, około 300m przed kreską Belg przez kilka mocnych szarpnięć korbą, odjechał Schleckom pozbawiając ich zwycięstwa, ogrywając ich jak juniorów. Drugie miejsce dla Andy`ego, trzecie dla Franka.

Maciej Paterski (Liquigas) zajął 79, a Rafał Majka (Saxo Bank) 96 pozycję.

Pełne wyniki > tutaj

Zobacz ostatnie kilometry > tutaj