Alessandro Petacchi (Lampre-ISD) potwierdził, że wciąż czeka na decyzję Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (CONI), o ewentualnym zawieszeniu bądź umorzeniu jego śledztwa w sprawie środków dopingujących.

“Ja już wszystko wyjaśniłem”, powiedział Petacchi dla Gazzetta dello Sport . “Nie będę zaskoczony, gdy śledczy ustalą że ta sprawa w ogóle nie istniała. Musieli by mi wtedy wyjaśnić na jakiej podstawie w ogóle rozpoczęto śledztwo”.

Petacchi ostatnio spotkał się z CONI w sierpniu, kiedy to jego dochodzenie przejęła włoska policja z Padovy, a sprawę prowadził sędzia Benedetto Roberti. Zarzucano mu korzystanie z ludzkiej albuminy w surowicy. Petacchi już raz był zawieszony, miał dodatni wynik testu na salbutamol w 2007 r. Teraz ma 37 lat, dalsze sankcje skutecznie zakończyły by jego karierę.

Przyjaciel i kolega Petacchiego, Lorenzo Bernucci został zawieszony na sześć lat w grudniu, po tym jak podobne produkty wykryto w jego domu. W tym samym czasie, również dom Petacchiego został przeszukany, jednak nic w nim nie znaleziono.

Tymczasem, Petacchi poważnie koncentruje się na sprawach związanych stricte z kolarstwem. Włoch ma zamiar przejechać wszystkie trzy Wielkie Toury, oraz dobrze przygotować się do Mistrzostw Świata na płaskiej trasie w Kopenhadze.

“Giro jest trudne, ale Saronni (dyrektor ekipy) powiedział mi, że ja Hondo możemy pomóc Scarponiemu w drużynowej jeździe na czas”, powiedział. “Wtedy Tour i Vuelta będą przygotowaniami do Mistrzostw Świata”.

Foto: www.corvospro.com