Kadr z transmisji w Eurosporcie

23 kilometry przed końcem 2. etapu Giro d’Italia doszło do ogromnej kraksy, na skutek której komisja sędziowska zdecydowała się na tymczasową neutralizację etapu. Na asfalcie znalazło się wielu zawodników, w tym m.in. Adam Yates czy Derek Gee-West.

Nerwowa atmosfera w peletonie w połączeniu z mokrymi drogami zebrały niestety krwawe żniwo podczas 2. etapu Giro d’Italia. 23 kilometry przed metą w głównej grupie doszło do ogromnej kraksy na czele peletonu, a zawodnicy całą masą uderzyli o metalowe barierki znajdujące się na zewnętrznej stronie jednego z zakrętów. Skala tego wydarzenia była tak duża, że komisja sędziowska była zmuszona na chwilową neutralizację etapu, która potrwała około 10 minut.

Wśród najbardziej poszkodowanych byli kolarze UAE Team Emirates-XRG, od których wszystko się zaczęło – Adam Yates, António Morgado, Marc Soler i Jay Vine mocno uderzyli o asfalt i barierki, a dwóch ostatnich z wymienionych trafiło na noszach do karetek i tym samym opuścili peleton 109. edycji Giro d’Italia. W kraksie udział brali także m.in. Wilco Kelderman (Team Visma | Lease a Bike), Andrea Vendrame (Team Jayco AlUla), Santiago Buitrago i Edoardo Zambanini (Bahrain – Victorious), Derek Gee-West (Lidl-Trek), Ådne Holter (Uno-X Mobility) czy Rémi Cavagna (Groupama – FDJ United). Na dokładny bilaks tego zdarzenia przyjdzie nam zapewne nieco poczekać, ale zanosi się na to, że lista wycofanych bądź poważnie poszkodowanych może być bardzo długa…


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułMedia: Santiago Buitrago ma przejść do NSN Cycling Team
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Życiowy sukces Guillermo Thomasa Silvy
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tres
Tres

Który to zahamował przednim na zakręcie?

Krzysztof
Krzysztof

Pierwszy poleciał Vine

Piotr
Piotr

Masakra jakaś

Hubert
Hubert

Nie pierwszy już raz mistrz świata.. na zwifcie.. pokazał jak niebezpieczny jest dla pelotonu.. oni naturalnie nauczyli się wszystkiego.. on.. przed telewizorem..

Nerd
Nerd

Nowy lepszy, bezpieczniejszy sprzęt, tylko ci zawodnicy coraz gorsi technicznie i chyba niezbyt skoncentrowani w tej pogoni za prędkością.

Ricky
Ricky

No ładnie się zaczyna. Co prawda, w odróżnieniu do 1 etapu, nie można tu mieć żadnych zastrzeżeń do organizatora (raczej kraska z kategorii „shit happens”) ale jak tak dalej pójdzie, to wygra to Giro nie najmocniejszy kolarz, tylko po prostu ten, któremu uda się przetrwać…

Bart
Bart

Mistrzowie, obejrzyjcie sobie może na zwolnionym, widać jak uciekło tylne koło. Co mogło być tego powodem? Odpowiedź jest na screenie tytułowym tego artykułu, w prawym dolnym rogu… W trakcie neutralizacji, gdy pokazywali zawodników którzy ucierpieli w tej kraksie, wyraźnie było widać plamy oleju na asfalcie.

Seb
Seb

Czy przypadkiem Santiago Buitrago z Bahrain Victorious nie zapoczątkował kraksy. Wyraźnie widać, że pierwszy uślizg załapał kolarz w ciemnej koszulce, na pewno nie są to barwy UAE, które ma prawy rękaw czarny ale lewy jest biały no i cały przód jest biały a tylko napis UAE jest czarny, Ten co pierwszy poleciał miał jasny napis na ciemnym tle zdecydowanie, pasuje pod Bahrain Victorious

Bart
Bart

Pierwszy poleciał Soler, to on złapał uślizg – słowa dyrektora sportowego UAE.