fot. SWPix

Przy okazji wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn rozgrywanego podczas Mistrzostw Świata 2025 w Kigali padł rekord dotyczący liczby zawodników, którzy ukończyli zmagania. Trasę czempionatu globu ukończyło raptem trzydziestu zawodników!

Trasa wyścigu w Kigali nie bez przyczyny była uznawana za jedną z najtrudniejszych w historii. Choć trudno o dokładne informacje w tej kwestii, 267-kilometrowy odcinek, na którym znajduje się około 5500 metrów przewyższenia musiał budzić respekt. Kolejnym utrudnieniem był fakt, że przy okazji pokonywania większości podjazdów, zawodnicy musieli zmierzyć się też z brukiem. Nic więc dziwnego, że w obliczu szybkiego tempa (średnia wyniosła 42 km/h!) rywalizację ukończyło jedynie 30 zawodników.

Ostatnim na mecie był Amanuel Ghebreigzabhier (Erytrea), który dojechał ze stratą 12 minut i 4 sekund. Tym sposobem reprezentant Etiopii zakończył wyścig Mistrzostw Świata, w którym dojechała najmniejsza ilość kolarzy od 1995 roku. Wtedy w rozgrywanych wówczas w Duitamie (Kolumbia) zawodach do mety dotarło jedynie 20 kolarzy, jednak w zawodach wystartowało znacznie mniej zawodników niż obecnej epoce, albowiem było ich jedynie 106. Podobnie sprawa ma się z Mistrzostwami Świata z 1980 roku w Sallanches (Francja), gdzie finiszowało raptem 15 zawodników, jednak również peleton liczył wówczas tylko 107 kolarzy.

O ile w czystych liczbach faktycznie rekord nie padł, tak w przypadku współczynika procentowego rekord już padł – na metę w Kigali dotarło jedynie 18,2% (30/165) startujących w wyścigu kolarzy. Co ciekawe, „niechlubne” rekordy padają głównie na przestrzeni ostatnich 15 lat, co jest kolejnym przykładem zmieniania się kolarstwa oraz tego, że zawodnicy ścigają się zdecydowanie szybciej niż kiedyś. Poprzedni rekord został ustanowiony podczas deszczowego i zimnego wyścigu w Harrogate, w 2019 roku, kiedy na metę trafiło jedynie 46 zawodników, czyli jedynie 23,6% (46/195) pierwotnego peletonu. Brytyjczycy mają patent na projektowanie trudnych tras, albowiem do pobicia rekordu zabrakło bardzo mało dwa lata temu w Glasgow, gdy rywalizację ukończyło 51 zawodników, a zarazem 26,2% (51/195) wszystkich startujących.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułKoniec sezonu dla Ilana Van Wildera
Następny artykułMontréal 2026: Trasa przyszłorocznych Mistrzostw Świata
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Albert
Albert

Po co som organizowane takie tródne wyścigi się ja pytam i dlaczego nie wydłużono limitu czasu przyjazdu na metem?

Kamil
Kamil

Rekordowo niski procent kolarzy ukończył wyścig*

Z artykułu dowiaduje się że ilości były mniejsze więc tytuł nie na miejscu

Miszon
Miszon

Liczba a nie ilość.
No chyba że liczył ktoś tych zawodników w kilogramach 😉 .

nemo
nemo

Jeśli chodzi o procent kolarzy, którzy ukończyli wyścig, to również w Kigali nie padł rekord. Bazując na liczbach podanych w artykule w 1980 roku było to 14% startujących.

mru
mru

Czy aby na pewno ostatni kolarz pochodził z Etiopii…?

R. S.
R. S.

Zabójcze dla większości zawodników było przede wszystkim – moim zdaniem – tempo wyścigu (średnia najlepszych to 42 km/h, gdzie na podobnej trasie i w podobnych warunkach 20, 30 lat temu byłoby 37 – 38 km/h), dlatego większość zjeżdżała do „boxów”. Różnica 4, 5 km/h w średniej prędkości na tak długiej trasie to naprawdę bardzo dużo.

Marcin
Marcin

W przyszlym roku runda będzie miala 12 km.
Oznacza to ze jadąc 30 km/h taką petle pokonuje sie w 24 minuty. Ale kolarze jada wyraznie szybciej. Ponad 40 km/h. Ale zeby latwoej się liczylo bp wyscig na 270 km ze sporym przewyzszeniem bedzie nieco wolniejszy. Przy 40 km/h, dystans 1 km pokonuje sie w 1,5 minuty. 12 km to 18 minut. Kazdy zawodnik ktory bedzie tracil do lidera zaledwie kilkanascie minut zostanie zdublowany i zdjety z trasy. Przy stracie okolo 17 minut moze nawet mniej. Wiele slabszych reprezentacji nie wystawi nikogo by pojechal do australii na wycieczke po dnf przez dubla na 220 kilometrze. Petle powinny byc dluzsze. Mysle ze okolo 20 km. A sam wyscig ? Ani gorski ani plaski. Wyscigi mistrzowskie krajowe, kontynentalne czy swiatowe powinny odbywac sie na trasach o przewyższeniu miedzy 1000-1500m na 100 km, by odsuac jednowymiarowych kolarzy. Takie imprezy nie powinny promowac ani typowych sprinterow ani typowych gorali. Wyscig na 270 km z calkowitym przewyzszeniem rzedu 2700-4000 jest najbardziej uczciwy dla wszystkich. No i zawierac niezbyt dlugie podjazdy.

Michał
Michał

Ilość kolarzy??? Serio?