fot. Team Visma | Lease a Bike

Pięknym, solowym zwycięstwem w Bukowinie Tatrzańskiej podczas 6. etapu 83. Tour de Pologne swój licznik zawodowych wygranych otworzył Louis Barré. Tym samym już drugi kolarz Team Visma | Lease a Bike będzie mógł się pochwalić, że wyjechał z Polski właśnie z takim osiągnięciem – wcześniej uczynił to Bart Lemmen. Dzisiejszy triumfator nie krył swojego zadowolenia z tego powodu.

37 kilometrów przed metą, podczas przedostatniego przejazdu przez Ścianę Bukovina (1,6 km; 9,5%), Louis Barré wyrwał się z peletonu w pogoni za uciekającym samotnie od krótkiej chwili Santiago Buitrago, a następnie zostawił za plecami swojego dotychczasowego współtowarzysza z odjazdu podczas kolejnej wspinaczki pod ten podjazd w Gliczarowie. Od tamtej pory rozpoczęła się 16-kilometrowa samotna szarża Francuza, która zakończyła się jego zwycięstwem. Dla zawodnika Team Visma | Lease a Bike to była 1. w karierze zawodowa wygrana. Jednocześnie dla holenderskiej grupy był to słodko-gorzki dzień, albowiem finalnie ta straciła żółtą koszulkę lidera przed finałową czasówką.

Oczywiście lepiej byłoby, gdybyśmy zachowali prowadzenie w klasyfikacji generalnej, to było ważne dla zespołu, ale naszym celem była też wygrana etapowa i to nas bardzo cieszy. Jesteśmy zresztą zespołem, który dobrze radzi sobie w jeździe na czas, Bart jest dobrym specjalistą w tym zakresie, więc jutro możemy jeszcze odzyskać prowadzenie i wygrać cały wyścig. Mam nadzieję, że uda mu się pokonać Scaroniego i triumfować w Tour de Pologne

— zaczął Louis Barré.

Często w kolarstwie kibice zarzucają zawodnikom, że ci są sterowani z wozów i nie ma w tym sporcie miejsca na samodzielne decyzje. Czy jednak jest tak na pewno? Francuza z Team Visma | Lease a Bike zapytano zatem, czy ten atakując oraz gubiąc później Santiago Buitrago kierował się poleceniami, czy też po prostu kierowała nim intuicja i zaufanie wobec swoich nóg.

Wszystkie podejmowane dziś decyzje wynikały gdzieś z założeń taktycznych, ale już będąc na trasie po prostu musiałem ufać mojej intuicji. Nogi były dobre, a w mojej głowie była pewna złość po wczorajszej końcówce. Dziś bardzo chciałem wygrać i mogę podziękować całej drużynie za wsparcie, za pracę, którą wykonywali od początku etapu, aż do momentu ataku. To zwycięstwo dla całego zespołu

— kontynuował zwycięzca 6. etapu 83. Tour de Pologne.

Jutro wieńcząca wyścig 12,5-kilometrowa jazda indywidualna na czas w Wieliczce. Kolarze Team Visma | Lease a Bike przystąpią do niej z naprawdę niezłą pozycją do ataku – Louis Barré jest 2. w klasyfikacji generalnej i traci do Christiana Scaroniego (XDS Astana Team) tylko 3 sekundy, Bart Lemmen jest tymczasem 3. i ma 5 sekund straty. Czy na taki etap jak ten niedzielny można mieć jakieś plany?

Jutro jest czasówka, indywidualny etap, więc po prostu zobaczymy co się uda pojechać. Tak jak mówiłem – jako zespół jesteśmy bardzo dobrzy w tym i zachowujemy pewność siebie. Bart jest bardzo mocny, ja nieco nie wiem na co mnie stać, ale zobaczymy…

— mówił Louis Barré.

Ten rok był dla 26-letniego Francuza bardzo trudny – ten na przełomie lutego i marca wziął co prawda udział w dwóch wyścigach, ale obu nie ukończył, a następnie ponownie pauzował aż do maja. Pomimo takiego początku roku zawodnik Team Visma | Lease a Bike zdołał zbudować formę, która teraz przyniosła mu zwycięstwo na 6. etapie 83. Tour de Pologne.

Tak, jestem też bardzo szczęśliwy z tego powodu, że patrząc na mój początek sezonu, nie mogłem się tego spodziewać. Miałem problem z bólem w kolanie, do tego złapał mnie covid-19, który na długo wyłączył mnie z treningów – byłem chory i przemęczony. Wróciłem dopiero w maju, wtedy wznowiłem pełnowymiarowe treningi, udało mi się zbudować dobrą dyspozycję przez te 3 miesiące i teraz cieszę się, że mogę zbierać owoce tej ciężkiej pracy. Już tydzień temu w San Sebastián byłem bardzo mocny, a teraz wygrywam i liczę, że będę silny aż do końca sezonu

— opowiadał Louis Barré, którego na koniec zapytałem, czy to premierowe dla niego zwycięstwo jest też zarazem czymś, co mógłby nazwać największym sukcesem w swojej karierze.

Tak, bez wątpienia, bardzo długo czekałem na tą wygraną i niewątpliwie jest ona taką ozdobą mojej kariery, spełniłem swoje jedno marzenie. Co dalej? Teraz pora wygrać jakąś klasyfikację generalną, zobaczymy kiedy i to się uda

— zakończył Louis Barré, wicelider 83. edycji Tour de Pologne po 6. etapie.

Jeśli chodzi o pozostałe dobre wyniki w dorobku 26-letniego Francuza, który wcześniej ścigał się m.in. dla Arkéa – B&B Hotels (08.2022-2024) czy Intermarché – Wanty (2025), to warto wspomnieć 6. lokatę z zeszłorocznego Amstel Gold Race, 6. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour of Guangxi z 2023 roku czy 3. pozycjęw zeszłorocznym Paryż-Camembert. Teraz jednak w palmares zawodnika Team Visma | Lease a Bike są już nie tylko wysokie lokaty, ale i upragnione zwycięstwo.

Nieopodal Bukovina Resort rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułTour de France Femmes 2026: Demi Vollering przejmuje koszulkę liderki
Następny artykułTour de Pologne 2026: Klasyfikacja generalna po 6. etapie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze