fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Jako 2. metę w Karpaczu podczas 4. etapu 83. Tour de Pologne przeciął Christian Scaroni. Kolarzowi XDS Astana Team zabrakło naprawdę niewiele by nie tylko dogonić, ale i wyprzedzić zwycięskiego Barta Lemmena. Z tej okazji postanowiłem zapytać 28-letniego Włocha o jego odczucia po wczorajszych zmaganiach, a także planach na kolejne dni na polskich szosach.

Christian Scaroni, podobnie jak większość Włochów, zaczynał swoją karierę w rodzimych ekipach, ale z czasem ten obrał dość ciekawą ścieżkę – w 2019 roku trafił do Equipe continentale Groupama-FDJ, a zatem młodzieżówki francuskiego World Teamu, skąd w 2020 roku przeszedł do Gazprom – RusVelo, gdzie ścigał się aż do zawieszenia tej formacji. Wówczas Włoch pozostawał bez pracodawcy przez kilka miesięcy, by rękę wyciągnęła do niego kazachska Astana. Od tamtej pory ten jest zawodnikiem formacji znanej dziś jako XDS Astana Team, a jego kariera z roku na rok się rozkręca. Sezon 2025 Christian Scaroni zakończył na 18. miejscu w rankingu UCI, a w jego dorobku pojawiło się sporo zwycięstw, w tym m.in. etap Giro d’Italia. Ten rok 28-latek otworzył wygranymi w Hiszpanii oraz w ramach Tour of Oman, gdzie jego łupem padł nie tylko etap, ale i klasyfikacja generalna. W kolejnych miesiącach co prawda triumfów już brakowało, ale wysokich miejsc była cała masa, w tym wiele z nich miało miejsce na poziomie UCI World Tour – warto przypomnieć chociażby 8. lokatę w monumentalnym Liège-Bastogne-Liège. Czy zatem po 2. pozycji w Karpaczu i byciu tylko o włos od wygranej Włoch nie był w pewnym sensie niezadowolony?

Nie, jestem szczęśliwy. Wiadomo, że jest to szczęście połączone z pewnym rozczarowaniem, bo zwycięstwo było naprawdę blisko. Rozczarowanie czuję przede wszystkim ze względu na drużynę, chłopaki wykonali dla mnie świetną pracę, ale dziś jest kolejny dzień i z pewnością spróbujemy ponownie

— odpowiedział Christian Scaroni.

Na 4. etapie 83. Tour de Pologne Włoch ruszył w akcję ofensywną z Bartem Lemmenem (Team Visma | Lease a Bike) i Marco Brennerem (Tudor Pro Cycling Team). Pierwszy z wymienionych, Holender, zdecydował się na atak na około 5 kilometrów przed metą, a 28-latek następnie gonił go aż do samego końca. Choć zawodnik XDS Astana Team dopadł do swojego rywala, to zabrakło mu już dystansu, by go wyprzedzić, więc zakończyło się dla niego 2. lokatą. Ta dała mu jednak nie tylko 6 sekund bonifikaty, ale i zysk nad peletonem, dzięki któremu ten ma teraz co najmniej 20 sekund przewagi nad rywalami plasującymi się za jego plecami. Czy to oznacza dla Włocha początek myślenia o klasyfikacji generalnej, czy ten jednak cały czas pozostanie łowcą etapów?

Zobaczymy, o wyścigu myślimy dzień po dniu. Mam świadomość, że podczas czasówki będę miał problem by obronić tak niewielką przewagę, więc póki co musimy być cierpliwi, skupieni na tym co nas czeka dziś i jutro, a o czasówce i tym samym klasyfikacji generalnej zaczniemy myśleć na poważnie dopiero po jutrzejszym etapie

— kontynuował Christian Scaroni w przedetapowym wywiadzie dla Naszosie.pl.

Dla 28-latka z XDS Astana Team stanął w tym roku na starcie Tour de Pologne już po raz 5. w karierze. Z tego powodu postanowiłem zapytać z czego wynika takie upodobanie Włocha do startowania w naszym kraju. To kwestia trasy wyścigu, programu jego ekipy i jej decyzji, a może po prostu Christian Scaroni lubi tu przyjeżdżać?

To wyścig rangi UCI World Tour, więc zawsze warto tu przyjechać. To zresztą po prostu dobry wyścig. Lubię też to jak dużo publiczności gromadzi się tuż przy trasie, ludzie chcą być blisko kolarstwa, a to tworzy fajną atmosferę, do której chce się wracać

— zakończył Christian Scaroni.

Kolarze są już na trasie 5. etapu 83. Tour de Pologne, który prowadzi z Opola na Kocierz. Peleton przejedzie dziś niemal 220 kilometrów, a transmisję od startu do mety można śledzić za pośrednictwem Eurosportu 1, TVP Sport, a także platform streamingowych HBO Max, Player i sport.tvp.pl. Na metę zawodnicy, w tym i bohater wywiadu, powinni dotrzeć w okolicach 16:30.

W Opolu rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Relacja tekstowa z 5. etapu [na żywo]
Następny artykułMads Pedersen o celach na Vueltę: „Kilka zwycięstw etapowych byłoby wspaniałe”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze