Fot.: Tour de France™

Mads Pedersen (Lidl-Trek) ma bardzo ambitne cele na końcową część sezonu 2026. Po zdobyciu zielonej koszulki za zwycięstwo w klasyfikacji punktowej Tour de France 2026, reprezentant Danii wybiera się na hiszpańską Vueltę. Duńczyk chce tam wygrać kilka etapów, choć zdaje sobie sprawę z tego, że czeka go emocjonująca walka m.in. z Woutem van Aertem (Team Visma | Lease a Bike).

Nie da się ukryć, że Mads Pedersen był jednym z najbardziej walecznych kolarzy w tegorocznym Tourze. Duńczyk zachwycał swoją ofensywną jazdą i nigdy się nie poddawał. Dzięki temu mógł się cieszyć ze zdobycia zielonej koszulki dla triumfatora klasyfikacji punktowej. Tym samym Pedersen ma w swoim dorobku zwycięstwa w klasyfikacji punktowej wszystkich wielkich tourów.

Zawodnik Lidl-Trek nie zamierza jednak zbyt długo świętować swojego sukcesu z Francji, ponieważ przed nim kolejne ważne wyzwanie – hiszpańska Vuelta. Tegoroczny wyścig rozpoczyna się już 22 sierpnia, a Pedersen jedzie tam z bardzo ambitnymi celami, o czym opowiedział nieco szerzej w podcaście Lang Distance.

Kilka zwycięstw etapowych byłoby wspaniałe. Chciałbym mieć 15 zwycięstw, zanim przestanę jeździć [chodzi tutaj o etapowe zwycięstwa we wszystkich wielkich tourach – do tej pory Duńczyk triumfował na dwunastu etapach: ma 5 zwycięstw w Giro, 4 triumfy na Vuelcie oraz 3 zwycięstwa w Tourze – przyp. red.]. To będzie brutalny wyścig, więc muszę się do tego przygotować [tutaj Mads odniósł się do upałów, z którymi kolarze mają się zmierzyć na Vuelcie – przyp. red.]

– mówi Mads Pedersen.

Spoglądając na formę oraz umiejętności Duńczyka można zastanawiać się nad tym, czy Pedersen nie osiągnie swojego celu już podczas tegorocznej Vuelty. 3 zwycięstwa etapowe są w jego przypadku jak najbardziej realne, ale chętnych na etapowe triumfy nie będzie oczywiście brakowało. Przypomnijmy, że do Hiszpanii wybiera się również jego kolega z ekipy – Mattias Skjelmose, który był ostatnio 6. w generalce Tour de France. Na Vueltę ma też pojechać Thibau Nys.

Niedawno Mads Pedersen wyznał, że zamierza zakończyć swoją sportową karierę po mistrzostwach świata w 2029 roku. Ta impreza zostanie zorganizowana w Danii, więc jego zdaniem byłby to idealny moment na przejście na emeryturę.

Poprzedni artykułChristian Scaroni: „O wyścigu myślimy dzień po dniu”
Następny artykułMistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym w 2032 roku w Indiach?
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze