fot. Tour de France

Po dekadach niebytu na trasę Wielkiej Pętli powrócą w tę środę Vichy i Nevers. Do akcji powrócą również sprinterzy, a wysiłki na trasie wczorajszego odcinka do Le Lioran dają pewne nadzieje na zachwianie dość jasno ustaloną hierarchią.

Dziś przed uczestnikami 113. edycji Tour de France niezbyt długi i całkiem płaski etap prowadzący z Vichy do Nevers, a więc położone w centralnej części kraju departamenty Allier i Nièvre na tapecie.

Wytyczona na tę środę trasa liczy 161,3 kilometra i ok. 1100 metrów przewyższenia. Lotny finisz zlokalizowany jest już na 28. kilometrze (Saint-Pourçain-sur-Sioule; 27,8 km), natomiast tym razem nie będzie to teren, w którym Mads Pedersen może liczyć na jakąkolwiek przewagę nad specjalistami od zupełnie płaskich gonitw.

Dwie premie górskie najniższej kategorii zostały strategicznie rozmieszczone w pobliżu dwóch punktów skrajnych dzisiejszej rywalizacji. Będą to Côte de Billonnière (1,0 km, śr. 5,1%) i Côte de Billy-Chevannes (1,4 km, śr. 4,6%).

Ostatnie kilometry etapu omijają centrum i główne arterie Nevers, prowadząc do mety zlokalizowanej przy terenach rekreacyjnych nad Loarą. Przebieg trasy na tym odcinku wydaje się nieskomplikowany, ale nie brakuje utrudnień: na wysokości flamme rouge znajduje się przejazd kolejowy, są też dwa ronda, a droga prowadząca wzdłuż kanału ogólnie wygląda na bardzo wąską.

Oto, co na temat 11. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 11, 15 lipca: Vichy › Nevers (161,3 km | 1100 m ↑)

Środowy odcinek to szansa dla sprinterów, tym razem z finałem w powracającym na trasę Touru po ponad 20-letniej przerwie Nevers.

Pogoda

32-35 stopni Celsjusza, szanse wystąpienia opadów deszczu i burz w ostatniej godzinie rozgrywania etapu. Kolarze objeżdżają finałowe Nevers od wschodu i wjeżdżają do miasta od północy, więc jest szansa, że przyjdzie im finiszować przy dość silnym wietrze w plecy.

Faworyci

Hierarchię najszybszych sprinterów 113. edycji Tour de France mamy już ustaloną – przynajmniej jeśli chodzi o sam szczyt tej listy, na którym znajduje się Tim Merlier (Soudal Quick-Step).

Niespodzianki rzecz jasna w sporcie się zdarzają, a końcówki płaskich etapów wielkich tourów mają tendencję do tworzenia całych splotów okoliczności wpływających na ostateczny wynik. Przyznać na marginesie trzeba, że wyglądają na dużo łatwiejsze w nawigowaniu, odkąd z pociągami rozprowadzającymi sprinterów nie walczą te ochraniające czołowych kolarzy klasyfikacji generalnej.

Merlier jest zdecydowanie najszybszy, napiszę to jeszcze raz, i nie mówimy o różnicy o tak zwany błysk szprychy. Jeśli jednak w końcówce wydarzy się coś nieprzewidzianego lub wysiłek na pokonanym w morderczym tempie etapie do Le Lioran chwilowo zachwieje tym układem sił, Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech) wydaje się najbezpieczniejszym typem, choć intuicja podpowiada Olava Kooija (Decathlon CMA CGM).

Dalej w kolejce chętnych po etap są Biniam Girmay (NSN Cycling Team), Max Kanter (XDS Astana) i broniący punktów Mads Pedersen (Lidl-Trek).

Harmonogram

Start honorowy: 13:50
Kilometr 0: 14:05
Prognozowany finisz: 17:31-17:50
Transmisja TV: 13:15-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułNie żyje Szymon Lachowicz
Następny artykułTour de France 2026: Chris Harper nie stanie na starcie 11. etapu
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

No to dwa dni przymusowego odpoczynku od TdF, nie licząc może ostatnich kilometrów. Dobrze, że to już ostatnie tego typu etapy (nie licząc może trochę podejrzanego 17.) – nie twierdzę, że takich etapów nie powinno być, ale mnie to ni cholerę nie kręci…