Fot.: Tour de France™

Choć Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) zajmuje 2. miejsce po siedmiu etapach Tour de France 2026, to niektórzy uważają, iż dla Duńczyka jest to ogromny cios i nie będzie on w stanie wytrzymać dominacji Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG) do samego końca. Takiego zdania jest Bradley Wiggins – triumfator Tour de France z 2012 roku. Brytyjczyk uważa, że reprezentant Danii nie ukończy tegorocznego wyścigu.

Nie da się ukryć, że Jonas Vingegaard to wybitny zawodnik, który w najtrudniejszym terenie ustępuje jedynie Słoweńcowi. Duńczyk ma na swoim koncie wiele wspaniałych wyników, lecz nadal wielu obserwatorów wypisuje o nim niezbyt pozytywne komentarze, zwracając uwagę m.in. na jego styl jazdy. Prawda jest taka, że w ostatnim czasie jedynie Tadej Pogačar znajduje na niego sposób i śmiało może się nazywać lepszym kolarzem od Duńczyka, ale pozostali zawodnicy nadal muszą uznawać wyższość Vingegaarda, choć ten ma za sobą Giro d’Italia, gdzie triumfował w klasyfikacji końcowej.

Do Paryża jeszcze daleka droga i wiele może się wydarzyć, dlatego trudno prognozować, czy Vingegaard zakończy tegoroczną edycję na 2. miejscu (mówię tutaj jedynie o aspekcie sportowym, nie wliczając w to żadnych kraks, itd.), mając na uwadze to, że z każdym kolejnym dniem może być nieco bardziej zmęczony, ale na ten moment nadal wygląda on na zawodnika numer dwa w peletonie.

Aktualną sytuację na trasie Tour de France 2026 postanowił skomentować Bradley Wiggins – zwycięzca tego wyścigu z 2012 roku. Brytyjczyk uważa, że Jonas nie pogodzi się z tym, iż Pogačar znowu go pokona, w związku z czym w pewnym momencie wycofa się z wyścigu. Kluczowe znaczenie może mieć tutaj również zmęczenie. Wiggins opowiedział o tym w podcaście The Move.

Nie wiemy, jak Jonas sobie poradzi i czy wytrzyma w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Mam silne przeczucie, że nie ukończy wyścigu. Nie mówię, że na pewno się to wydarzy, ale widziałem człowieka, który był złamany. Przez ostatnie dwa lata pozostawał na tych 2. pozycjach pozytywny. Chciał naciskać aż do Paryża, ale teraz? Ile lat chce jeszcze próbować i kończyć jako drugi? Niewiele może zrobić

– mówi Bradley Wiggins.

Czy faktycznie Duńczyk wycofa się z Tour de France 2026? Na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne, ale pozostaje nam poczekać na dalsze rozstrzygnięcia na najtrudniejszych odcinkach tegorocznego wyścigu. Miejmy nadzieję, że Vingegaard nadal będzie dzielnie walczył i zapewni nam jeszcze sporo emocji.


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour of Magnificent Qinghai 2026: Alexander Salby wygrywa inauguracyjny etap
Następny artykułMarcel Kittel spokojny o przyszłość Dylana Groenewegena
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
8 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mmonet
Mmonet

Hmm miałoby to dużo sensu tylko jeśli młodzi z tyłu by go atakowali. A tam poza remco to nikt o tym nie myśli. Lipo myśli maks o 3cim, Ayuso to samo a sexas to powiew przyszłości. Jest jeszcze el toritto ale nie będzie to priorytetem uae.
Tak więc Jonas bez trudu obroni 2gie i dojedzie. Za duża presja sponsora by tak sobie się wycofac

Grzesiek
Grzesiek

Mam takie samo przeczucie po tym co zaobserwowałem na 2 etapach po TTT i ostatnim podjeździe po Tourmalet.
Już w kwietniu pisałem że nie będzie go na podium TdF. Zdania nie zmieniam.

Arnaud
Arnaud

Jak się wycofa, to oczywiście szkoda (chociaż nie sądzę – choćby z powodu o którym pisał Mmonet). Jak się nie wycofa, no to pan Bradley trafi na moją (długą) listę osób, w przypadku których nie warto przykładać większej wagi do tego, co wygadują… Zajmie tam zaszczytne miejsce obok m.in. Grześka z komentarza wyżej :).

Mateusz
Mateusz

Jako kibic bisny jestem załamany. To może być rekordowa przewaga Pogacar nad Jonasem a nad reszta to nie zdziwie się jak będzie 15min nad trzecim zawodnikiem w generalce.

Alek
Alek

Niech dadzą spokój temu Jonasowi, robi się to samo co w kopanej, gadać byle paplać a nic z tego nie wynika. A czepiają się go jak polityków co niektórych, obrzydliwe.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Pan desperacko stara się o sobie przypomnieć.

Piotr
Piotr

Mateusz
„Jako kibic bisny jestem załamany. To może być rekordowa przewaga Pogacar nad Jonasem”
Spokojnie, głowa do góry, Już jest coraz więcej wieści o starcie Tadeja na Vuelcie, wiec nie będzie się chłop zarzynał. Wygra i tyle. A za rok znów Tour i raczej bez Giro.

love_velo
love_velo

🙂
Wróżby chiromanta?