Fot.: Alpecin Cycling / photonews.be

Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) bardzo pewnie triumfował na trasie jednodniowego wyścigu Omloop Nieuwsblad 2026. To pierwsza szosowa impreza dla Holendra w tym sezonie. 

Belgijskie zmagania to długo wyczekiwany moment w kalendarzu każdego kolarskiego kibica. W sobotę kolarze rywalizowali na wymagającej trasie o długości ponad 207 kilometrów. Po drodze przyszło im się zmierzyć m.in. z takimi trudnościami, jak: Eikenberg, MolenbergMuur-Kapelmuur oraz Bosberg. Na liście startowej mieliśmy pięciu reprezentantów Polski, a byli to: Filip Maciejuk (Movistar Team), Stanisław Aniołkowski (Cofidis), Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), Kamil Gradek (Bahrain – Victorious) oraz Kamil Małecki (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:15. Już na samym początku defekt zanotował Amaury Capiot (Team Jayco AlUla). Ucieczkę dnia utworzyli z kolei Jelte Krijnsen (Team Jayco AlUla), Alexis Renard (Cofidis), Vincent Van Hemelen (Team Flanders – Baloise), Alexys Brunel (TotalEnergies) oraz Clément Alleno (Burgos Burpellet BH). Tempo w peletonie dyktowały zespoły Soudal Quick – Step oraz Alpecin – Premier Tech. 160 kilometrów przed metą ucieczka miała 3,5 minuty zapasu nad główną grupą. Panowie ścigali się w deszczu.

Uciekający zawodnicy na spokojnie minęli Leberg, a wielkimi krokami zbliżał się Eikenberg. Ich przewaga wzrosła do 3 minut i 50 sekund. Na czele peletonu pojawiła się grupa Uno-X Mobility. Jakiś czas później z rywalizacji zrezygnowali Otto Vergaerde (Lidl – Trek) oraz Dylan Vandenstorme (Team Flanders – Baloise). Na 100 kilometrów do mety peleton jechał 2 minuty za ucieczką.

Pecha miał Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), który zaliczył kraksę. W pogoń za uciekającymi kolarzami zaangażowała się ekipa NSN Cycling Team. Prędkość wiatru wynosiła około 35 kilometrów na godzinę. 80 kilometrów przed metą w peletonie doszło do kilku kraks, m.in. z udziałem Driesa De Pootera (Team Jayco AlUla), Kadena Grovesa (Alpecin – Premier Tech) czy też Stana Dewulfa (Decathlon CMA CGM Team). Ucieczka miała 2,5 minuty zapasu. Mocno pracowała ekipa Soudal Quick – Step. Chwilę później wszystko się rozciągnęło. Czujnie jechał m.in. Tim Wellens (UAE Team Emirates – XRG). Niestety nie zabrakło kolejnej kraksy. Uczestniczyli w niej zawodnicy UAE Team Emirates – XRG: Rui Oliveira oraz Rune Herregodts.

Później leżał jeszcze Samuel Leroux (TotalEnergies). 60 kilometrów przed metą na czele peletonu widzieliśmy kolarzy Alpecin – Premier Tech. Z czołówki odpadł natomiast Clément Alleno. Mechaniczne problemy mieli Paul Magnier (Soudal Quick – Step) oraz Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech). W kolejnej kraksie uczestniczył m.in. Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers). Na 54 kilometry do mety czołowa czwórka miała około minutę zapasu nad Kasperem Asgreenem (EF Education – EasyPost), a 20 sekund dalej jechał peleton. Duńczyk został jednak dogoniony. Zaczęły się wielkie emocje. Do przodu ruszyli Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech), Tim van Dijke (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG). Kraksę zanotował kolarz Tudor Pro Cycling Team.

Wkrótce grupka Van der Poela dołączyła do ucieczki dnia. Holender wyglądał na bardzo mocnego. Z czołówki odpadł Alexys Brunel. 30 kilometrów przed metą sytuacja przedstawiała się następująco: na czele mieliśmy sześciu zawodników (Van der Poel, Vermeersch, Van Dijke, Krijnsen, Renard i Van Hemelen), a nieco ponad minutę tracił peleton. Gonić próbowały ekipy Decathlon CMA CGM Team i Team Visma | Lease a Bike. Niestety znów byliśmy świadkami kraksy. Pecha mieli m.in. Arnaud De Lie (Lotto Intermarché) i Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike). Swoje problemy mieli Krijnsen, Van Hemelen oraz Renard. Zgodnie z przewidywaniami, Mathieu van der Poel nie chciał czekać na finiszowe metry i ruszył do przodu na 16 kilometrów przed kreską.

Holender szybko zyskał bezpieczną przewagę i pewnie zmierzał po zwycięstwo. Za nim podążali Van Dijke i Vermeersch, a około minutę traciła kolejna grupa. Do samej mety niewiele się już zmieniło, choć zapowiadało się na ciekawą walkę o 2. pozycję między Belgiem a Holendrem. Panowie wjechali na ostatni kilometr. Ostatecznie po pewne zwycięstwo sięgnął w sobotę Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech). Drugi był Tim van Dijke (Red Bull – BORA – hansgrohe), a trzeci Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG).

Wyniki Omloop Nieuwsblad 2026: 

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro di Sardegna 2026: Filippo Zana najlepszy na królewskim etapie, 6. lokata Jana Jackowiaka
Następny artykułFaun-Ardèche Classic 2026: Paul Seixas deklasuje rywali
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Van zaczyna sezon z przytupem

Ricky
Ricky

Zdaje się, że tylko Tadek będzie w stanie przeciwstawić się van der Poelowi, w wyścigach w których akurat wystartują razem – ale po prawdzie było to wiadomo jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.

toronto
toronto

i tak do kwietnia.nie umniejszajac nikomu nudne to kolarstwo jak on jest na starcie. co by sie nie dzialo to i tak on wygra…

Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

No i pięknie.

reko
reko

Jak po swoje….

Albert
Albert

Jak Pogacar nie przeskoczył o poziom wyżej i Matje utrzyma poziom to będzie niezła walka.

Dynda
Dynda

Panie Albercie MVDP widac, ze skoczyl poziom wyzej. Pogacar raczej bez szans z nim w tym sezonie.