fot. UCI

W wyścigu ze startu wspólnego pań do lat 23 oglądaliśmy dziś dwie polskie zawodniczki – obok bardzo aktywnej na szosach Kigali zaprezentowała się także Weronika Wąsaty. Nasza pierwszoroczna orliczka, pomimo upadku, dotarła do mety, którą przecięła na 27. miejscu.

Niedługo po zakończeniu rywalizacji ze startu wspólnego kolarek do lat 23 w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025, udało mi się porozmawiać z obiema reprezentantami Polski, które broniły biało-czerwonych barw podczas tego wyścigu. Jakie odczucia związane z tym startem miała 27. na mecie Weronika Wąsaty?

Spodziewałam się od początku, że będzie mi miejscami bardzo ciężko, że gdzieś rywalki będą mnie odczepiać i faktycznie tak było, kilka razy traciłam kontakt na bruku, dochodziłam do grupy, łapałam kontakt i znów strzelałam na bruku. Za którymś razem, gdy goniłam grupę, byłam tak zmotywowana by to zrobić, że na jednym z zakrętów pojechałam za mocno i się przewróciłam, ale wstałam i goniłam jeszcze dalej [śmiech]

— z uśmiechem na twarzy odpowiadała Weronika Wąsaty.

19-letnia Polka faktycznie miewała problemy w trakcie wyścigu, ale nie można było odmówić jej waleczności – na pomiarze zlokalizowanym na linii mety niejednokrotnie zdarzało się, że kolarka reprezentująca obecnie Klub Kolarski Ziemia Darłowska, a wywodząca się z Stargardzkiego Towarzystwa Cyklistów, traciła po niemal minutę do czołówki, a mimo to udawało jej się wracać raz po raz – aż do momentu tamtej kraksy. Co sprawiało, że Polka nie poddała się, mijała kolejne rywalki i dotarła do mety pod Kigali Convention Centre?

fot. UCI

Byłam bardzo zmotywowana, żeby pojechać jak najlepiej potrafię, by dać z siebie wszystko i mimo tego wszystkiego to się udało. Cieszę się, że jestem na mecie, bo wiem, że jeszcze nie mogę stawiać swoich oczekiwań za wysoko, ponieważ jestem pierwszoroczna. Co prawda to nie jest wytłumaczenie, ale brakuje mi jeszcze doświadczenia i obycia z takimi zawodniczkami, na takim poziomie

— odpowiedziała Weronika Wąsaty, którą zapytałem w związku z tym, czy obiecuje, że za rok będzie jeszcze lepiej.

Marzę by tak było!

19-letnia Polka znalazła się w składzie reprezentacji Polski nie tylko na trwające właśnie Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025, ale i odbywający się w przyszłym tygodniu czempionat Starego Kontynentu. Jakie plany na najbliższe dni i tamten start ma młoda reprezentantka Polski?

Jak na razie to chcę wrócić do domu, odpocząć i zagoić rany, a na Mistrzostwach Europy na pewno będziemy ambitne i będziemy walczyć

— mówiła Weronika Wąsaty, a przy tym stojąca obok Malwina Mul dorzuciła ze śmiechem „No raczej, nie inaczej!”.

Warto też wspomnieć, że 19-latka to czołowa polska kolarka nie tylko na szosie, ale i w kolarstwie torowym. Bez wątpienia warto będzie dalej obserwować jej rozwój, albowiem przed nią kluczowe lata, które zadecydują czy zrobi wielką karierę. Szanse na to są, a dzisiejsze doświadczenie może być niezwykle budujące dla wciąż bardzo młodej biało-czerwonej.

Z Weroniką Wąsaty, na mecie w Kigali, rozmawiał Jakub Jarosz


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułMalwina Mul: „Dla kibiców zdecydowałam się na solowy atak”
Następny artykułMichał Pomorski i Dawid Lewandowski zapowiadają aktywną jazdę w Kigali [wypowiedzi]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze