Foto: Unipublic / Antonio Baixauli / Vuelta a Espana

Koszulkę lidera hiszpańskiej Vuelty ponownie założył Jonas Vingegaard. Drużynową czasówkę wygrali zawodnicy UAE Team Emirates – XRG. Co mieli do powiedzenia bohaterowie wczorajszego etapu?

Niewielkie różnice decydowały o zwycięstwie w drużynowej jeździe na czas, ale to kolarze ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich mogli cieszyć się z triumfu.

– Oczywiście, że to wielkie zwycięstwo. To moje pierwsze zwycięstwo w jeździe drużynowej na czas. To dla mnie coś wyjątkowego. Zrobiliśmy dwa rekonesanse trasy, ponieważ za pierwszym razem nie byliśmy zadowoleni i postanowiliśmy to powtórzyć. Wszyscy byli  bardzo optymistyczni i myślę, że to zwycięstwo, na które zasłużyliśmy. Zaczęliśmy nad tym pracować razem we Włoszech i poprawiliśmy kilka drobnych błędów podczas rekonesansów. Jak mówiłem od pierwszego dnia, La Vuelta zaczyna się w czwartek, ale to super, że przyjechaliśmy tu ze zwycięstwem, a zwłaszcza zwycięstwem drużynowym

– powiedział Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG).

Tylko osiem sekund stracili kolarze Team Visma – Lease a Bike, a dzięki temu ich zawodnik ponownie założył czerwoną koszulkę lidera.

– Przede wszystkim wykonaliśmy z zespołem świetną robotę. Byliśmy szybcy, ale szczerze mówiąc, pojechaliśmy wolniej niż inne zespoły w środkowej części etapu. Może mogliśmy pojechać lepiej, ale stawka była naprawdę mocna. Myślę, że możemy być zadowoleni z tego, jak wszyscy dzisiaj spisali się na medal. Cieszę się, że wróciłem do czerwonej koszulki, to piękna koszulka. Wczoraj ją straciłem, ale każdy dzień  w niej jest fajny. Jutro pierwszy naprawdę ciężki etap, musimy być gotowi do walki

– tak wczoraj podsumowywał etap Jonas Vingegaard (Team Visma – Lease a Bike).

 


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułFilippo Fiorelli w Team Visma | Lease a Bike, Pau Miquel zawodnikiem Bahrain – Victorious
Następny artykułJak w domu – zapowiedź 6. etapu Vuelta a España 2025
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze