Foto: La Presse / Tirreno-Adriatico

59 – tylu kolarzy rywalizujących w klasyfikacji młodzieżowej zameldowało się na starcie Vuelta a España w 2020 roku i najprawdopodobniej stanowiło to rekord pod względem liczby zawodników. Ten jednak nie przetrwał zbyt długo, a tegoroczna edycja hiszpańskiej trzytygodniówki przekracza kolejną granicę, albowiem o biały trykot powalczy aż 66 kolarzy. Kto z nich po niego sięgnie?

Kolarze coraz wcześniej rozpoczynają zawodowe kariery, a co za tym idzie także i szybciej debiutują w wielkich tourach oraz są poddawani coraz większym obciążeniom – myślę, że nie potrzebuję powoływać się tu na wielkie analizy by niemal każdy zgodził się z taką obserwacją trendów z ostatnich lat. W efekcie doszło do sytuacji, gdy o klasyfikację młodzieżową nie biją się już kolarze z pogranicza czołowej „10”, albo nawet spoza niej, jak to niejednokrotnie bywało jeszcze dekadę temu, a obecnie walka w niej wymaga wręcz toczenia boju także i o triumf w klasyfikacji generalnej.

Na ile udało mi się przejrzeć historyczne listy startowe, które nie zawsze są kompletne w dane, najprawdopodobniej przez całe dekady nie zdarzało się, aby na starcie wielkiego touru zameldowało się więcej niż 40 kolarzy klasyfikowanych w zestawieniu młodzieżowców. Z czasem granicę tę przesunięto do 50 zawodników, później i tylu stało się normą – może poza Tour de France, w którym jednak dużo dłużej stawiano na doświadczenie przy powoływaniu do składów. Wreszcie podczas pandemii, kiedy to Vuelta a España i Giro d’Italia pokrywały się terminami, zespoły nie miały aż takiego wyboru i na starcie hiszpańskiego wyścigu pojawiło się aż 59 kolarzy do lat 25. Rekord ten wydawał się być trudny do pobicia, ale po 5 latach zostanie kolejny raz wyśrubowany – w tym roku do rywalizacji podczas La Vuelty zgłoszonych zostało bowiem aż 66 kolarzy uprawnionych do walki o białą koszulkę.

Wielcy faworyci

Długo rozwodziłem się nad ciekawostką dotyczącą liczby zawodników mogących rywalizować o biały trykot, ale rzeczywistość nie będzie aż taka kolorowa. Realnie bowiem listę kandydatów do zwycięstwa można ograniczyć do zaledwie kilku nazwisk, a wszystko za sprawą tego, że o klasyfikację młodzieżową walczyć będą Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG) i Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious). Obaj panowie zapowiadają, że podejmą rękawicę w rywalizacji o triumf w całym wyścigu, a zatem „przy okazji” łupem jednego z nich może paść także i walka o białą koszulkę.

Ciekawiej zrobi się, jeśli z jakiejś przyczyny zarówno Hiszpan, jak i Włoch, poniosą gdzieś większe straty bądź nawet wycofają się z wyścigu. Wydaje się bowiem, że żaden z pozostałych młodych zawodników nie celuje otwarcie w klasyfikację generalną, a zatem wygrać może ją jeden z tych, którzy będą minimalizowali straty poprzez regularne uciekanie i walkę o etapy, bądź po prostu któryś z pomocników. Do tego pierwszego grona zaliczają się Matthew Riccitello (Israel – Premier Tech), Pablo Castrillo (Movistar Team), Kevin Vermaerke (Team Picnic PostNL), Harold Martín López (XDS Astana Team) czy Archie Ryan (EF Education – EasyPost), w drugim zaś wyróżnić można takich kolarzy jak Giulio Pellizzari i Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe), Léo Bisiaux i Johannes Staune-Mittet (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Valentin Paret-Peintre i Junior Lecerf (Soudal Quick-Step) czy Ben Tulett (Team Visma | Lease a Bike). Lista ta jest długa, albowiem ciężko przewidzieć, który z tych zawodników będzie notował straty w mierzone w godzinach, a który pojedzie wyścig życia – czy to za sprawą licznych odjazdów, pracy do ostatnich kilometrów, czy też np. przejęcia roli lidera po kraksie bądź chorobie tego nominalnego. Bez wątpienia jednak faworytów jest dwóch, a resztę można rozpatrywać bardziej w kategorii „A co jeśli…?”


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułTour de l’Avenir 2025: Mocny skład Polaków
Następny artykułCiao La Vuelta! – zapowiedź 1. etapu Vuelta a España 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze