W tę sobotę rusza ostatni wielki tour sezonu, a jego inauguracja zapowiada się podwójnie nietypowo, ponieważ nie tylko wystartujemy z północnej Italii, ale pierwszego etapowego zwycięzcę najprawdopodobniej wyłoni sprint z peletonu. Tym samym Turyn z przyległościami ustrzeli hat-tricka otwarć największych imprez kolarskiego kalendarza, a Jasper Philipsen i Mads Pedersen staną przed szansą uzupełnienia tegorocznej garderoby o kolejną koszulkę. Osobiście wolę duet czerwieni z różem, ale trzeba przyznać, że jej zestawienie z żółtym w kontekście Vuelty wygląda jak przepowiednia, która spełnia się sama.
Grande partido w Piemoncie rozpocznie odcinek liczący 186,1 kilometra i ok. 1300 metrów przewyższenia, który prowadzi z północnych przedmieść Turynu do położonej u zbiegu wielu ważnych szlaków Novary. Jak zaznaczają sami organizatorzy imprezy, spośród etapów otwierającym Vueltę, jest to dopiero trzeci (wcześniej 2007 i 2020) tak jednoznacznie dedykowany sprinterom w tym stuleciu.
Po starcie nad Padem peleton hiszpańskiego wielkiego touru skieruje się na północ od stolicy Piemontu, w stronę słynącego z łagodnych wzgórz i malowniczo usadowionych w tym krajobrazie zamków regionu Canavese. W metrach wspinaczki nie znajdzie to większego odzwierciedlenia, a jedyna premia górska dnia (3. kategoria) rozegrana zostanie po 70 kilometrach rywalizacji w miejscowości La Serra (6,5 km, śr. 5,2%).
Tuż za półmetkiem uczestnicy wyścigu zmierzą się na lotnym finiszu w Valdengo (95,5 km), i jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, kolejną atrakcją będzie dopiero finisz w Novarze. Wjazd do miasta wygląda na szybki i techniczny – tym bardziej, że na ostatnich kilometrach trasa prowadzi lekko w dół. Pozornie nieskomplikowaną końcówkę utrudnią trzy ronda (2,5 km, 1,7 km i 900 metrów od mety), z których tylko środkowe będzie przejezdne z obu stron.
Oto, co na temat 1. etapu Vuelta a España 20225 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 1, 23 sierpnia: Turyn (Reggia di Venaria) > Novara (186,1 km)
Nie wiemy, którzy zawodnicy podczas tegorocznej Vuelty skompletują wielkotourowego szlema, natomiast zanim wyścig na dobre się rozpocznie, takie osiągnięcie można już przypisać Turynowi. Z gwiazdką, ponieważ największa z hiszpańskich etapówek wystartuje w sobotę z północnych obrzeży miasta, na dystansie ponad 180 kilometrów ukazując lekko pagórkowatą, ale bardzo malowniczą stronę Piemontu związaną z historycznym regionem Canavese. Zaledwie jeden kategoryzowany podjazd w pierwszej części trasy i około 1300 metrów przewyższenia sugerują, że na ulicach Novary zobaczymy finisz z dużego peletonu.

Pogoda
26-28 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia, zachmurzenie od niskiego po umiarkowane, szanse opadów deszczu poniżej 15%, choć dla całego regionu rano (23.08) wydane zostało ostrzeżenie przed gwałtownymi burzami. Wiatr słaby z kierunków E, SE i S nie powinien mieć wpływu na przebieg rywalizacji.
Faworyci
80. edycja hiszpańskiego wielkiego touru niemal na pewno rozpocznie się sprintem z dużej grupy, ale jak to w przypadku Vuelty bywa, w przekroju całego wyścigu tak klasycznych rozstrzygnięć z kompletnego peletonu nie będzie wiele. Nie odbieram szybkim zawodnikom szansy zaistnienia w bardziej pagórkowatym terenie – przeciwnie, w przypadku jednego czy dwóch nazwisk spodziewam się prawdziwych fajerwerków – ale tam ustalona dziś hierarchia obowiązywać nie powinna.
Nie wypada nazywać sprawy z góry przesądzoną, ale Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck) jest zdecydowanie najszybszym sprinterem tegorocznej odsłony Vuelty, a wspieranie go w walce o etapowe zwycięstwa jest głównym celem zbudowanego wokół niego składu. Zawsze coś może pójść nie tak – widzieliśmy to podczas lipcowego Tour de France – ale przy takim a nie innym układzie sił sytuacje losowe mają większą szansę zatrzymania Philipsena niż rywale.
Od razu podkreślam, że nie próbuję w tym miejscu obrazić Madsa Pedersena (Lidl-Trek), bo wiem, że ma bardzo wielu sympatyków, a ja sama również coraz cieplej i cieplej myślę o drużynie Lidl-Trek jako projekcie budowanym długofalowo i z konkretną wizją (choć zagrywek typu blokowanie drogi próbującym uciekać zawodnikom nie zapominam). 29-letni Duńczyk bez dwóch zdań jest w życiowej formie, a pod względem gospodarowania własną energią w wyścigach etapowych ściga się dużo mądrzej niż w klasykach, ale płaskie sprinty przeciwko pełnokrwistym sprinterom zawsze znajdowały się poza jego zasięgiem. Kiedy wygrał ostatni tego typu? Musiałabym sprawdzić, ale fakt, że nie pamiętam, sam w sobie jest przecież odpowiedzią. Dzisiaj zadaniem Pedersena jest dotarcie do brzegu z możliwie najwyższą zdobyczą punktową, ale bezpiecznie, podczas gdy czas na brylowanie przyjdzie wtedy, kiedy podwoimy dzisiejszą wartość przewyższenia. Czy może wygrać pomimo wszystkiego, co właśnie napisałam? Może. Ale wiele musiałoby się ułożyć po jego stronie i wykoleić po wszystkich pozostałych.
Casper van Uden (Picnic PostNL) jest na papierze nieco wolniejszy od Philipsena, szybszy od Pedersena i mniej regularny od obu, ale w duecie ze swoim kosmicznym kaskiem zdziałał już w tym sezonie pomniejsze cuda.
Z grona zawodników względnie młodych, niezłamanych latami w zawodowym peletonie i sprawdzających się na płaskich finiszach są również Ethan Vernon (Israel-Premier Tech) i Madis Mikhels (EF Education-EasyPost), choć wygrany etap Vuelty byłby życiowym osiagnięciem dla obu, a wsparcie ze strony składów otrzymają ograniczone.
Na liście startowej tegorocznej Vuelty znajdziemy jeszcze kilku szybkich i okazjonalnie ekscytujących kolarzy – między innymi Orluisa Aulara (Movistar), Bena Turnera (INEOS Grenadiers), Axela Zingle (Visma | Lease a Bike), Arne Marita (Intermarche-Wanty) czy Thibauda Gruela (Groupama-FDJ), jednak bez udziału nadzwyczajnych okoliczności, każdy z nich lepiej sprawdza się w walce po jeździe w trudniejszym terenie.
W duecie z Bryanem Coquardem zobaczymy Stanisława Aniołkowskiego (Cofidis).
Harmonogram
📍 Start honorowy: ok. 12:55 (CET)
🚩 Start ostry: 13:22 (CET)
🏁 Prognozowany finisz: między 17:20 a 17:30 (CET)
📺 Transmisja: Eurosport 1 i HBO Max od 12:45
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Wszystkie artykuły









Stasiek! Czas zacząć wygrywać!
Żałosny, pełen jadu i pogardy fragment o Pedersenie. To ma być obiektywne dziennikarstwo?