Fot.: Tour de Pologne / Tomasz Śmietana

Szóste miejsce Stanisława Aniołkowskiego (Cofidis) na trasie 1. etapu Tour de Pologne 2025 można uznać za całkiem dobry wynik. Polak przyznał na mecie, że celował właśnie w ten etap i chciał się na nim pokazać z jak najlepszej strony.

Polskiemu sprinterowi zwrócono uwagę, że w programie tegorocznej edycji Tour de Pologne znajduje się tak naprawdę jeden etap sprinterski, dlatego zapytano go m.in. o jego samopoczucie po zakończeniu poniedziałkowych zmagań.

Chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. Sprinty są zawsze trochę loteryjne. Gdzieś w końcówce byłem delikatnie zamknięty, bo czułem, że mogłem jeszcze wyjść i powalczyć o etapowe podium. Nie składam jednak broni. Jest jeszcze czwarty etap, na który będę się motywował. Na pewno będę chciał zawalczyć

– zapowiada Stanisław Aniołkowski.

Następnie Polak wypowiedział się na temat sytuacji w peletonie, a konkretniej mówił o tym, czy jego zdaniem w poniedziałek jechało się spokojnie, czy też odczuwał napięcie związane z kraksą w końcowej części etapu.

Na moje standardy było spokojnie. Byłem dobrze ustawiony przez drużynę. Piet Allegaert zostawił mnie chyba jakoś na 2 kilometry do mety, także wszystkie nieszczęścia i kraksy mnie ominęły. Nawet nie wiedziałem, że w końcówce była jakaś kraksa, dowiedziałem się o tym dopiero na mecie, więc do samego finiszu dojechałem właściwie spokojnie

– opowiadał polski sprinter.

Polskiego kolarza zapytano również o dotychczasowe doświadczenia związane z Tour de Pologne oraz jego dalsze cele.

Już byłem szósty na etapie Tour de Pologne i często bywałem w dziesiątce. Liczyłem na to podium etapowe, ale na 1. etapie się nie udało. Będę walczył na czwartym odcinku, ale tam z pewnością będzie dużo ciężej, no i będziemy mieli w nogach 3 trudne etapy. Tym bardziej będzie to wymagające wyzwanie. Ten 1. etap tak naprawdę był bardzo łatwy, nie powiało, nie było zagrożenia, więc peleton kontrolował ucieczkę i chciał doprowadzić do finiszu. Do czwartego etapu będę starał się przejechać jak najbardziej ekonomicznie, aby zaoszczędzić jak najwięcej sił.

– mówił Stanisław Aniołkowski.

Na koniec nie zabrakło pytania o dzisiejsze kolarstwo oraz mocne tempo w peletonie, które w wielu przypadkach zmusza sprinterów do ciężkiej pracy na najtrudniejszych etapach, tak aby zmieścić się w wyznaczonym limicie czasu.

Kolarstwo troszkę się zmieniło. Pierwsza grupa dojeżdża bardzo szybko do mety, a my musimy się zmieścić w limicie, więc niekiedy jest to bardzo trudna walka z czasem. Dużo zależy również od tego, jaka jest konfiguracja wyścigu. Jeśli do mety jest jeszcze daleko, to jest więcej stresu, no i trzeba więcej pracować

– zakończył Polak.


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

Poprzedni artykułInna strona kolarstwa #1: Paula Gorycka
Następny artykułLouis Vervaeke na dłużej w Soudal Quick-Step
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze