Foto: Paris - Roubaix

Za nami 2 z 3 tygodni ścigania podczas 112. edycji Tour de France. Choć upłynęła już spora część wyścigu to wciąż nierozstrzygnięta jest klasyfikacja punktowa, w której walkę o triumf toczy obecnie 3 kolarzy. Czy jednak na pewno jest to walka? O ile Jonathan Milan zbiera intensywnie każdy możliwy punkt, o tyle Tadej Pogačar nie włącza się do walki na premiach, a i Mathieu van der Poel cały czas wypowiada się, że to nie jest jego cel.

15. etap tegorocznego Tour de France rozstrzygnął się walką uciekinierów. Jednym z nich przez pewną część rywalizacji był Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), który kręcąc na czele zafiniszował po 20 punktów na lotnej premii, dzięki czemu zbliżył się na zaledwie 41 oczek do prowadzącego w klasyfikacji punkowej Jonathana Milana (Lidl-Trek). Były mistrz świata twierdzi jednak, że zielona koszulka cały czas nie jest jego celem, a jedynie korzysta z okazji wtedy, kiedy można łatwo powiększyć swój dorobek.

Nie planowałem walki o punkty, ale jeśli już mam szansę to je zdobywam. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy w ostatnim tygodniu. Mam nadzieję, że Jonathan Milan nie zachoruje ani nic się nie wydarzy, ale jeśli tak się stanie, to oczywiście wolałbym być drugi niż trzeci w tej klasyfikacji. Poszedłem w odjazd nie po punkty, a dla innych rzeczy, Na starcie co prawda nie czułem się dobrze – nie mogłem normalnie się odżywiać. Przed startem wypiłem prawie litr coli, żeby trochę się przesłodzić. Plan był taki, żeby pomóc kolegom z drużyny w pierwszej godzinie etapu w walce o ucieczkę. To zrealizowałem. Jakiś czas później osiągnąłem swój limit i zabrakło mi sił na dalszą walkę

— powiedział Mathieu van der Poel w wywiadzie dla Algemeen Dagblad.

Zarówno Holender, jak i prowadzący w klasyfikacji punktowej Jonathan Milan mają szczęście, że na lotnych premiach do walki nie włącza się Tadej Pogačar. Słoweniec bowiem, gdyby tylko chciał, mógłby niemal każdego dnia dopisywać do swojego dorobku po kilka oczek – warto przypomnieć, że na takich finiszach punktuje aż 15 kolarzy, a zwykle jedynie kilku toczy faktyczny pojedynek o oczka. Lider Tour de France tymczasem ma tylko 28 punktów straty do Włocha z Lidl-Trek i na kolejnych etapach różnica ta może się jeszcze bardziej zmniejszyć – w 3. tygodniu przeważają etapy górskie, a Jonathan Milan będzie się musiał raczej skupić na tym by powalczyć choć na części spośród lotnych premii aniżeli metach etapów.

Klasyfikacja punktowa 112. edycji Tour de France po 15. etapie:
1  Milan Jonathan Lidl – Trek 251  –
2  Pogačar Tadej UAE Team Emirates – XRG 223  -28
3  Van der Poel Mathieu Alpecin – Deceuninck 210  -41
4  Girmay Biniam Intermarché – Wanty 169  -82
5  Merlier Tim Soudal Quick-Step 150  -101
6  Vingegaard Jonas Team Visma | Lease a Bike 135  -116
7  Turgis Anthony Team TotalEnergies 130  -121
8  Simmons Quinn Lidl – Trek 93  -158
9  De Lie Arnaud Lotto 92  -159
10  Abrahamsen Jonas Uno-X Mobility 90  -161

 


Wszystko o 112. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułPatrick Lefevere: „Vuelta nie wchodzi w grę, Remco skupi się na Mistrzostwach Świata”
Następny artykułBaloise Ladies Tour 2025: Triumf Zoe Bäckstedt, Karolina Kumięga 10. na ostatnim etapie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Albert
Albert

Tylko ciekawe czy i tak Pogacar tego nie zgarnie.