Foto: A.S.O. / Jered & Ashley Gruber / Tour de France

Były zawodowy kolarz ma wiele uwag do A.S.O. Vanmarcke uważa, że za dużo jest w tej edycji chaotycznych momentów i kraks.

Organizator Tour de France, czyli Amaury Sport Organisation ponownie spotyka się ze sporą krytyką. Tym razem „szpilkę wbił” Sep Vanmarcke, który po zakończeniu kariery jest między innymi analitykiem Het Nieuwsblad.

– Podczas dotychczasowych czterech etapów nie widziałem nigdzie wcześniejszego sygnalizowania zwężeń, jak to ma miejsce w Belgii. Nie może być tak, że kolarz dowiaduje się o tym pięć metrów przed zagrożeniem. Potrzebne jest mobilne sygnalizowanie 50 metrów przed zwężeniem. W przeciwnym wypadku będziemy mieli takie sytuacje jak czwartym etapie

– mówił były zwycięzca Omloop Het Nieuwsblad w podcaście Café Koers.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:

Poprzedni artykułTour de France 2025: Ben Healy wygrywa po solowym ataku
Następny artykułTour de France 2025: Perfekcja Healy’ego, nowe ambicje Van der Poela [wypowiedzi]
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Benek
Benek

mądrze gada, strażaków i kibiców z gwizdkami poustawiać 100 i 200 metrów przed zwężką