fot. Soudal Quick - Step

Główny faworyt do triumfu na 5. etapie Tour de France, Remco Evenepoel, sprostał oczekiwaniom i najszybciej pokonał trasę dzisiejszej jazdy indywidualnej na czas. Zwycięzca rywalizacji, który dzięki doskonałej jeździe awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wypowiedział się o dzisiejszym etapie i swoich wrażeniach z jazdy, a także skomentował występ nowego lidera wyścigu – Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG).

Mistrz świata i olimpijski w jeździe indywidualnej na czas był zdecydowanym faworytem przed dzisiejszą rywalizacją. Kolarz Soudal Quick – Step odważnie zapowiadał chęć odrobienia strat do czołówki, i to zadanie częściowo mu się udało. Wszyscy spodziewali się, że Belg będzie prowadził już od pierwszego pomiaru czasu. Przez pierwszą część trasy na poszczególnych międzyczasach najlepszy był Edoardo Affini (Team Visma | Lease a Bike).

Nigdy nie wiadomo, czy się wygra, czy nie, bo mocni kolarze, tacy jak Edoardo Affini, też mogą bardzo dobrze pojechać na tego typu trasie, oszczędzając się nieco na wcześniejszych etapach. Wiedziałem, że mam duże szanse na zwycięstwo, ale oczywiście nogi musiały dopisać. Wszystko musiało potoczyć się zgodnie z planem, a ostatecznie myślę, że dziś było całkiem nieźle

– zauważył zawodnik.

Mistrz świata stopniowo przyspieszał, by w drugiej części wyścigu, przy sprzyjającym wietrze, nieodwracalnie zbudować przewagę nie tylko nad Włochem, ale również nad resztą stawki. To równe, mocne tempo było zdaniem Belga kluczowe.

Jechałem raczej równo, utrzymywałem stałe tempo od początku do końca i myślę, że to była moja mocna strona. Widać to było na pomiarach, za każdym razem awansowałem w klasyfikacji i zyskałem czas na ostatnich 7 km. Moje tempo było idealne i wszystko było w punkt

Evenepoel wskazał też na radość w zespole, po drugim już zwycięstwie w tegorocznej Wielkiej Pętli. Przypomnijmy, że trzeci etap padł łupem mistrza Europy – Tima Merliera.

Nie czułem, że mógłbym jechać szybciej, więc ogólnie rzecz biorąc, jestem oczywiście zadowolony z wyniku. To drugie zwycięstwo dla zespołu, więc jest super

Remco odniósł się również do świetnej jazdy drugiego dziś Tadeja Pogačara. Słoweniec stracił do mistrza olimpijskiego tylko 16 sekund. Dzięki takiej dyspozycji zawodnika UAE Team Emirates, plan Evenepoela o odrobieniu wszystkich strat nie powiódł się.

To bardzo dobry dzień. Tadej Pogacar też pojechał bardzo dobrą czasówkę, 16 sekund, jest dość ciasno. W porównaniu do Dauphiné wyraźnie zrobił krok naprzód i to pokazuje, że jest w świetnej formie. Z tego powodu to on jest faworytem tego Tour de France. W porównaniu do innych, zrobiłem to, co miałem zrobić i zyskałem jak najwięcej czasu, by awansować w klasyfikacji generalnej. To trochę podobna sytuacja do zeszłorocznej. To duży krok naprzód w kierunku podium, chociaż wciąż jest długa droga do przebycia. Wszyscy wiedzą, co wydarzy się w ciągu najbliższych dwóch tygodni… Ale zawsze fajnie jest odnieść zwycięstwo. Jestem po prostu zadowolony z mojego dzisiejszego występu i postaram się tak dalej. Jesteśmy teraz zrelaksowani i skupieni na podium w Paryżu

– podsumował Evenepoel.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułTour de France 2025: Klasyfikacja generalna po 5. etapie
Następny artykułKévin Vauquelin: „Jestem w siódmym niebie!”
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
8 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Robert
Robert

Patrząc na dzisiejszy wynik utwierdziłem się w przekonaniu, że na Dauphiné Tadej jechał na pół gwizdka i ukrywał realną dyspozycję.

Alek
Alek

Kiedyś Floyd Landis zrobił też progres w kilka dni 😀
No ale różne mogły być przyczyny słabszego występu na dauphine, tak jak dzisiaj Jonas miał zły dzień. Bywa.

Jaro
Jaro

Tadek, trzymam kciuki 🫵

Jaro
Jaro

Jonas mówiąc o tym że zawsze był lepszy od Tadeja gdy obaj byli w najlepszej formie zapomniał o tym że od tamtych wyścigów Tadej zrobił bardzo duży postęp, zmienił wiele w swoim podejściu począwszy od diety po całą resztę i stał się jeszcze lepszym.
Pomijam fakt że Tadej jeździ wszędzie jak wściekły a Duńczyk przygotowuje się na jeden wyścig w roku w sumie tak .
I dlatego szacunek mój ma Tadek❤️

Ricky
Ricky

Jaro a nie da się szanować obu jednocześnie?

Jaro
Jaro

Ricky 🙂
Da się.
Tak 90 % do 10 % 🙂

Alek
Alek

@Jaro 90 do 10% szacunku? To chyba nie wiesz na czym polega szacunek czy w ogóle czym jest 🙂
Można mieć szacunek do jednego i drugiego (i szacunek do jednego nie odbiera możliwości szacunku do drugiego). Można doceniać osiągnięcia i można mniej lubić jednego. I zauważyć że to są inni po prostu kolarze.
A w 2022 w normalnych okolicznościach Vini pokonał Tadeja ku zdziwieniu innych i warto to docenić. 23 i 24 to zaburzone przygotowania jednego z nich (a 24 to cała pozostała 3 walcząca o GC miała zaburzone przygotowania).
Bardziej lubię Viniego, ale nie przeszkadza mi to doceniać jakim kosmitą jest Pogi.

Jaro
Jaro

Alek 🙂
Niepotrzebnie sapiesz i się spinasz hehe
Wiem co to szacunek o wiele lepiej jak większość ludzi na tym świecie.
Musisz wyluzować.
Pozdrawiam Napinacza hehe🤪