fot. Paris-Roubaix

Nie ma chyba na świecie drugiego takiego wyścigu, którego trasa byłaby otoczona taką opieką jak Paryż-Roubaix. Setki wolontariuszy rokrocznie doglądają sektorów bruku, odnawiają je i dbają o to, by Piekło Północy nie zatraciło swojego wyjątkowego charakteru, a przy tym było możliwie bezpieczne dla kolarzy.

Już tylko 1,5 tygodnia dzieli nas od 122. edycji wyścigu Paryż-Roubaix. Oznacza to, że przygotowania do rywalizacji najlepszych kolarzy świata wchodzą w finałową fazę i widać to w mediach społecznościowych tej imprezy. Przez wiele miesięcy oglądaliśmy tradycyjne zdjęcia związane z naprawą bądź nawet wymianą nawierzchni na odcinkach bruku, w tym reperowaniem fragmentów trasy, które zostały rozkradzione przez „fanów” Piekła Północy, teraz powoli miejsce takich działań zastępują te związane z finałowymi szlifami.

Rokrocznie jednymi z najpopularniejszych zdjęć z przygotowań do Paryż-Roubaix są te, na których kozy oczyszczają kocie łby w Lasku Arenberg. W tym roku jednak oprócz siły zwierząt pokazano także jak mniej lub bardziej ciężki sprzęt pracuje w jednym z najsłynniejszych brukowanych sektorów kolarskiego świata, a wszystko to ma na celu zapewnienie możliwie idealnych warunków do rywalizacji – tj. by decydowała walka na faktycznych brukach, nie zaś uślizg na trawie czy błocie.

Do 122. edycji Paryż-Roubaix pozostaje 1,5 tygodnia. Panowie rywalizować będą w niedzielę 13 kwietnia, dzień wcześniej swój wyścig zaplanowany mają panie. W męskiej stawce zobaczymy 25 drużyn, a wśród uczestników wyjątkowym debiutantem bez wątpienia będzie mistrz świata Tadej Pogačar, który pod koniec marca oficjalnie potwierdził swój występ w Piekle Północy.

Poprzedni artykułTour of Hellas 2025: 10 Polaków na starcie, wśród rywali m.in. wordltourowcy
Następny artykułRonde van Vlaanderen 2025: Organizatorzy przygotowali nowe trofeum dla zwycięzców
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze