Na samym początku grudnia Remco Evenepoel zaliczył bardzo niebezpieczny wypadek, kiedy to z dużą prędkością uderzył w drzwi pojazdu pocztowego podczas treningu dotkliwie się łamiąc. Miesiąc po tym zdarzeniu Belg podzielił się z fanami informacją, że jest już w stanie całkiem żwawo spacerować, co zapewne jest elementem rehabilitacji.
3 grudnia świat obiegła bardzo przykra wiadomość – podczas treningu Remco Evenepoel brał udział w poważnym wypadku, w wyniku którego musiał zostać przetransportowany do szpitala z licznymi obrażeniami. Dzień później dowiedzieliśmy się, że Belg m.in. doznał złamania żebra, prawej łopatki, prawej ręki oraz uszkodzenia płuc, a to zwiastowało długą i wymagającą rekonwalescencję. Miesiąc od tamtych wydarzeń kolarz Soudal Quick-Step podzielił się jednak ze swoimi fanami pierwszą aktywnością na Stravie – tą był długi, przeszło 16-kilometrowy spacer w południowej Hiszpanii, który zajął mistrzowi świata w jeździe indywidualnej na czas niespełna 2,5 godziny.
Zespół nie wywiera żadnej presji na Belga w temacie powrotu do ścigania. Według przecieków medialnych Remco Evenepoel mógł planować pierwotnie udział w Giro d’Italia i Tour de France, ale w obliczu mocno opóźnionego rozpoczęcia sezonu tego typu pomysły mogą jeszcze zostać zrewidowane. Na ten moment Soudal Quick-Step informuje wyłącznie o tym, że mistrz świata otrzyma tyle czasu, ile będzie potrzebował.








