Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) ma za sobą udany start w tegorocznej edycji Tour de France. Belg wywalczył tam 2. pozycję w klasyfikacji generalnej, a dodatkowo zgarnął po drodze dwa etapy. Remco może być z siebie w pełni zadowolony, choć przed startem wielu obserwatorów nie do końca wierzyło w jego możliwości, zwłaszcza na górskich odcinkach.
Od sezonu 2026 Remco Evenepoel ściga się w barwach niemieckiej formacji Red Bull-BORA-hansgrohe. Belg przez długi czas przygotowywał się do startu w Tour de France, stawiając na długą przerwę od rytmu wyścigowego po zakończeniu ardeńskich klasyków. Finalnie wyszło mu to na dobre, bo Remco ukończył tegoroczny Tour na 2. pozycji i okazał się triumfatorem 15. oraz 16. odcinka.
Podczas Tour de France 2026 Remco był jednym z liderów Red Bull-BORA-hansgrohe. Drugim był Florian Lipowitz, który niestety zaliczył kraksę na 16. etapie i na skutek tego zdarzenia musiał opuścić wyścig. Do tego momentu wyżej w generalce był jednak Belg, który później triumfował jeszcze w jeździe indywidualnej na czas. Evenepoel zachwycił obserwatorów przede wszystkim swoją jazdą w trudnym terenie, gdzie wróżono mu największe straty do najgroźniejszych rywali. Belg pokazał jednak, że niektórzy się mylili. W tym gronie znalazł się m.in. Patrick Lefevere, z którym Remco pracował w Soudal Quick-Step. Lefevere opowiedział o tym w rozmowie z CyclismActu.
Muszę przyznać, że nie byłem do końca przekonany, że to zawodnik, który może przez 3 tygodnie walczyć o klasyfikację generalną. Udowodnił mi, że się mylę. Tadej ostatecznie jest tylko człowiekiem. Remco jest o 2 lata młodszy. Musi się dalej rozwijać i wytrwać
– powiedział Patrick Lefevere.
Evenepoel oczywiście nie kończy jeszcze sezonu. Najważniejszymi celami na końcową część roku 2026 będą dla niego mistrzostwa świata oraz start w Il Lombardii. Remco wybiera się również na mistrzostwa Europy, a do światowego czempionatu będzie się przygotowywać poprzez kanadyjskie klasyki.










Wypowiedzi Patricka Lefevere’a, to właściwie osobny gatunek ironii w kolarstwie.
Zaczął od eleganckiego „Udowodnił mi, że się mylę…”, a skończył jak zwykle …
🙂
Jak myślicie, Remco w obecnym gazie będzie w stanie rzucić wyzwanie Tadejowi o tęczową koszulinę? Jednak reprezentacja Słowenii to co innego niż naszpikowane gwiazdami UAE…
Ricky smoku mysle, ze spokojnie. Tadej jak sie wyjedzie na Vuelcie to na jesieni Remco wygra wszystko.