fot. Lotto Dstny

Sezon 2024 był dla Jaspera De Buysta zdecydowanie najgorszym od lat. Jak się okazuje 31-letni Belg zna przyczynę takiego stanu rzeczy, a jest nią choroba. Kolarz Lotto cierpi na astmę pocovidową, ale wierzy, że mimo problemów wciąż będzie w stanie ścigać się na dobrym poziomie.

31-letni Jasper De Buyst od przeszło dekady jest częścią zawodowego peletonu, a od 2015 roku nieprzerwanie związany jest z Lotto. Belg dał się poznać przede wszystkim jako solidny pomocnik na wyścigi klasyczne oraz ważny element pociągu sprinterskiego, aczkolwiek gdy trzeba to potrafi także powalczyć na własne konto, a efektem tego jest m.in. 6 zawodowych zwycięstw. O kolejne może być jednak trudno, albowiem ten zmaga się teraz z poważną chorobą. Astma, której obraz jest w naszym kraju mocno zakrzywiony przez „wyczyny” m.in. norweskich biegaczy narciarskich, jest bowiem sporym utrudnieniem dla kolarza, czyli przedstawiciela sportu wytrzymałościowego.

W 2024 roku zmagałem się z wieloma problemami zdrowotnymi. Okazało się, że zachorowałem na astmę pocovidową. Niektóre badania wykazały, że mogłem stracić nawet 35 procent pojemności płuc. Choć brzmi to ekstremalnie to nie musi to oznaczać końca mojej kariery. Muszę codziennie zażywać leki, tak jak każdy inny astmatyk. Oczywiście nie jestem jedynym kolarzem w peletonie chorym na astmę. Ważne jest jednak by znaleźć teraz odpowiednią dawkę i minimalizować straty, które powoduje ta choroba. Bez wątpienia odciśnie ona piętno na mojej dyspozycji aż do końca kariery ze sportem. Wciąż jednak chcę brać udział w, szczególnie u boku Arnaud De Lie. Chcę mu pomagać tak długo, jak to możliwe

— opowiadał Jasper De Buyst.

Leki na astmę z założenia hamują proces zapalny w oskrzelach, leżący u podłoża tej choroby. Zmniejszają także nasilenie objawów i poprawiają czynność płuc, dzięki czemu sportowiec jest w stanie minimalizować skutki tej choroby. W przypadku osoby faktycznie cierpiącej na astmę lekarze są jednak zgodni, że nie ma jednak mowy o tym by na skutek działania leków osiągnąć wydolność większą niż przed zachorowaniem.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel powoli wraca do zdrowia
Następny artykułPrzełajowy Puchar Świata 2024/25: Klasyfikacja generalna na 3 rundy przed końcem
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Łukasz
Łukasz

Amerykańscy naukowcy udowodnili że na COVID chorują i chorowali głównie ludzie o poglądach lewicowych 😂

Albert
Albert

Pewnie leczony teleporadami jak w PL za czasów wirusa celebryty to się nie ma co dziwić, że później powikłania.