Wystarczy tego patrzenia na to co za nami – rozpoczynamy cykl Naszosowych zapowiedzi sezonu 2025! Na pierwszy ogień idzie zespół, który od lat budzi ogromne emocje, a jednocześnie powoli staje się cieniem dawnego siebie. Czy na pewno? Przyjrzyjmy się INEOS Grenadiers.
W ramach podsumowania sezonu 2024 INEOS Grenadiers otrzymało od nas notę 7,5/10. Osoby żyjące przeszłością i pamiętające okres dominacji brytyjskiej grupy nieco podważały tę ocenę wskazując, że jest za wysoka, ale w ogólności nie było wcale aż tak źle – kilkanaście zwycięstw, podium Giro d’Italia, wygrane Amstel Gold Race i inne sukcesy sprawiały, że w gruncie rzeczy INEOS Grenadiers to nadal drużyna z górnej części stawki – zeszły sezon brytyjska formacja zakończyła na 7. miejscu w rankingu UCI. Tendencja spadkowa w tabelach rodzi jednak pewne pytanie – czy nie jesteśmy świadkami upadku legendy?
Tegoroczne okienko transferowe z pewnością nie jest tym wymarzonym dla włodarzy INEOS Grenadiers. Z zespołem kilka dni temu oficjalnie pożegnał się Tom Pidcock, na rozbrat zdecydowali się też świetny w 2024 roku Jhonatan Narváez oraz Ethan Hayter, Elia Viviani, walczący z depresją Leo Hayter i kończący swoje kariery Luke Rowe oraz Cameron Wurf. W ich miejsce przychodzi mistrz świata do lat 23 z Glasgow Axel Laurance, dość szybki Samuel Watson, doświadczony Bob Jungels, a także Victor Langellotti, Lucas Hamilton i 19-letni Peter Øxenberg. Wydaje się zatem, że zespołowi ubyło nieco jakości, do tego dochodzi kwestia wyraźnego starzenia się niektórych liderów drużyny. Jaki to będzie zatem rok dla brytyjskiego zespołu?
Główne gwiazdy INEOS Grenadiers na sezon 2025:
a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Jeśli chodzi o 2024 rok to najcenniejszy wynik w tej kategorii dla brytyjskiego zespołu wywalczył Geraint Thomas. 38-latek był 3. w Giro d’Italia… i tak jak podziwiam doświadczonego Walijczyka za to jak długo utrzymuje się na światowym poziomie tak i nie wierzę, że ten jest w stanie w nieskończoność powtarzać takie wyniki. Młodość jest w natarciu i niestety dla INEOS Grenadiers tymi pretendentami do spychania w dół światowej hierarchii Gerainta Thomasa nie są zawodnicy zakontraktowani przez ten zespół.
Brytyjska ekipa tymczasem musi wierzyć w Carlosa Rodrígueza. 23-letni Hiszpan w pewnym momencie był uznawany za ogromny talent, ale tegoroczne 7. miejsce w Tour de France i 10. w Vuelta a España rodzą pytanie czy stać go na przeskoczenie pewnego poziomu? Nie wpadając jednak w pułapkę oceniania INEOS Grenadiers przez historyczny pryzmat warto przyznać, że Carlos Rodríguez to wciąż kolarz, o jakim tylko pomarzyć mogłaby większość World Teamów, a 23-latek w tygodniówkach jest bardzo mocny i groźny.
Wyniki generować mogą także wciąż odgrażający się wielkim powrotem do światowej czołówki 27-letni Egan Bernal, cały czas rozwijający się 25-letni Thymen Arensman czy 5. w tegorocznym Critérium du Dauphiné 29-letni Laurens De Plus. Jeśli chodzi o mniejsze etapówki to powalczyć potrafi 22-letni Magnus Sheffield, swoje momenty w tym roku miał też 28-letni Brandon Smith Rivera. Ponadto do zespołu dołączył 23-letni Axel Laurance, zwycięzca tegorocznego Tour of Norway.
b) na sprinty:
INEOS Grenadiers w swojej historii poza epizodem z Markiem Cavendishem zasadniczo nie było nigdy kojarzone z walką na płaskich etapach. Owszem, próbował Elia Viviani, swoje momenty miał Ben Swift, ale chyba wszyscy wiedzą co chcę zasugerować. Czy w 2025 roku taka strategia ekipy się zmieni? Otóż nie, choć swoich sił na płaskim próbować może 23-letni Samuel Watson. W 2023 roku podczas Vuelta a España w sprintera bawił się dość skutecznie Filippo Ganna, swoje potrafi także z mniejszej grupy wywalczyć Axel Laurance. Tyle.
c) na klasyki:
Po odejściu Toma Pidcocka i Jhonatana Narváeza i w tej materii INEOS Grenadiers nieco osłabnie. Tu plusem jest jednak fakt, że większość potencjalnych liderów jest cały czas młoda i rozwojowa – chociażby 6. w tegorocznym Ronde van Vlaanderen Magnus Sheffield ma zaledwie 22 lata. Mocno skupić na północnych klasykach chce się także Filippo Ganna, który wraz z Amerykaninem oraz Joshuą Tarlingiem będą zapewne próbowali wykorzystać swoją wielką moc przypuszczając długie akcje. Nie bez szans w obecnej rzeczywistości jest także nasz Michał Kwiatkowski, który jeśli złapię formę jak przed laty to ze swoim doświadczeniem i sprytem jest zdolny do wygrywania największych wyścigów. Swoje 3 grosze w tej materii wtrącić mogą także Ben Turner, Axel Laurance oraz Samuel Watson.
d) na „czasówki”:
Dominacja Remco Evenepoela w imprezach mistrzowskich sprawiła, że to na Belga zwrócone były w tym roku oczy całego świata jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas. Gdybym miał jednak ocenić w jakim zespole głębia składu w kontekście czasówek jest największa to nie byłby to Soudal Quick-Step, a właśnie INEOS Grenadiers, gdzie świetnych czasowców jest po prostu co nie miara. Spójrzmy tylko kto znajduje się w kadrze brytyjskiej drużyny:
- Filippo Ganna – aktualny wicemistrz świata, wicemistrz olimpijski, zwycięzca czasówki z Giro d’Italia 2024, w przeszłości 2-krotny mistrz świata;
- Joshua Tarling – 4. kolarz Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku, mistrz Europy 2023;
- Thymen Arensman – 5. zawodnik tegorocznych Mistrzostw Europy;
- Tobias Foss – mistrz świata 2022, 7. w tegorocznych Mistrzostwach Świata;
- Magnus Sheffield – 2. w czasówce podczas Tour de Romandie, 3. w ramach Giro d’Italia;
- Artem Shmidt – 8. orlik tegorocznych Mistrzostw Świata;
- Michael Leonard – zwycięzca czasówki podczas tegorocznego Tour de l’Avenir.
Oprócz wyżej wymienionych zawodników w zespole są także doświadczeni kolarze, którzy w razie potrzeby mogą być ważnymi ogniwami np. podczas drużynowej jazdy na czas. Mam tu na myśli nie tylko Michała Kwiatkowskiego, ale i Gerainta Thomasa, Jonathana Castroviejo czy Laurensa De Plusa. Głębia składu w tym aspekcie jest imponująca!
e) na górskie etapy:
Kategoria ta w naszym cyklu ma za zadanie wyróżnić zawodników walczących na trudnych odcinkach, ale nie skupiających się na klasyfikacjach generalnych. Takim zawodnikiem w ostatnich latach stał się nasz Michał Kwiatkowski, czyli zwycięzca etapowy z Tour de France 2023 ze słynnego Grand Colombier (17,8 km; 7%). Tak tylko przypominam dla tych, co by napisali w komentarzach, że Kwiato skończył się lata temu. Rok wcześniej w podobnym stylu etap Wielkiej Pętli wygrał dołączający do tej drużyny Bob Jungels, swoje momenty w karierze mieli też Victor Langellotti, Óscar Rodríguez czy Lucas Hamilton. Kto wie, może to ich będziemy oglądali w odjazdach w polowaniu na najtrudniejsze odcinki?
f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Jako polski kibic muszę to napisać – trzymajmy przez kolejne 12 miesięcy mocno kciuki za Michała Kwiatkowskiego. Kto wie, byś może to będzie ostatni sezon w karierze 34-latka, który zapisał się w historii naszego kolarstwa jako najlepszy polski zawodowiec. Kwiato już nic nie musi, ale nadal sporo może i głęboko wierzę, że nadal będziemy mieli okazję emocjonować się jego występami.
Jeśli zaś chodzi o talenty do obserwacji to przede wszystkim ciekawi mnie 19-letni Andrew August. Amerykanin był czołowym juniorem na świecie i choć jego wejście do elity nie było widowiskowe to wierzę, że ten może nagle odpalić. Jestem też zaintrygowany, że aż 3-letni kontrakt otrzymał 19-letni Peter Øxenberg – kto wie, może włodarze brytyjskiej grupy coś wiedzą i mają plan na młodego Duńczyka?
Skład drużyny INEOS Grenadiers na sezon 2025:
🇬🇧 – Geraint Thomas, Joshua Tarling, Samuel Watson, Ben Turner, Ben Swift, Connor Swift
🇪🇸 – Carlos Rodríguez, Jonathan Castroviejo, Omar Fraile, Óscar Rodríguez
🇺🇸 – Magnus Sheffield, Andrew August, Artem Shmidt
🇨🇴 – Egan Bernal, Brandon Smith Rivera
🇮🇹 – Filippo Ganna, Salvatore Puccio
🇩🇰 – Peter Øxenberg, Theodor Storm
🇵🇱 – Michał Kwiatkowski
🇳🇱 – Thymen Arensman
🇧🇪 – Laurens De Plus
🇳🇴 – Tobias Foss
🇫🇷 – Axel Laurance
🇱🇺 – Bob Jungels
🇦🇺 – Lucas Hamilton
🇲🇨 – Victor Langellotti
🇩🇪 – Kim Heiduk
🇨🇦 – Michael Leonard
Podsumowanie
„Lepszych czasów już nie będzie
Lepsze dni odeszły precz
Tylko głupi mówi że nie
Tylko głupi czeka że
Jeszcze wrócą czasy lepsze
Jeszcze wrócą dobre dni
Tak głupcowi to się śni
Tak głupcowi śni”
Tak śpiewał w jednym ze swoich utworów Kazik Staszewski. Czy słowa te idealnie opisują INEOS Grenadiers? Nie jestem wróżbitą by przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja brytyjskiej drużyny za np. 5 lat, ale obecny kierunek, w jakim ta się rozwija, a właściwie bardziej pasowałoby słowo „zwija” nie sugeruje nic dobrego. Tegoroczne transfery nie zrobiły wrażenia, warto też podkreślić exodus członków sztabu, którzy poprzechodzili do konkurencyjnych drużyn bądź nawet zmienili dyscypliny sportu, przy jakich będą teraz pracowali. „Dave Brailsford wróć” chciałoby się zakrzyknąć, ale jednocześnie być może takie zmiany przyniosą coś dobrego? Kto wie, może Grenadierzy za kilka lat powrócą na szczyt. Naszym zdaniem nie stanie się to jednak w 2025 roku, na który składowi brytyjskiej drużyny wystawiamy notę 6,5/10.



![Tour de Pologne 2026: Faworyci zapowiadają ciekawą walkę na królewskim etapie [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Michal-Kwiatkowski-218x150.jpeg)





Brak konkretnego lidera , Bernal jakoś nie może się pozbierać. Szkoda ale jest młody i pewnie w niego wierzą. Ja też…