Nicolas Debeaumarché miał groźnie wyglądający upadek na zjeździe z premii górskiej Karłów podczas 3. etapu Tour de Pologne. Jak podaje Team Cofidis, francuski kolarz złamał kręgi i pozostanie w szpitalu.
Niestety, w ostatnich latach dochodziło do wielu niebezpiecznych zdarzeń na Tour de Pologne, w tym także śmiertelnego wypadku. Kolejny kolarz doznał poważnej kontuzji także podczas tegorocznej edycji. Na zjeździe z ostatniej premii górskiej – Karłów leżeli Pepijn Reinderink i Nicolas Debeaumarché. Sytuacja francuskiego kolarza wyglądała poważnie, gdyż leżał obok kamiennego murka.
Wieczorem Team Cofidis przekazał informacje na temat stanu zdrowia swojego kolarza. Francuz doznał złamań kręgów i musi pozostać jeszcze w szpitalu, gdzie w czwartek przejdzie kolejne badania.
⛑️ Des nouvelles de Nicolas Debaumarché :
Victime d'une chute au Tour de Pologne, il a été pris en charge à l'hôpital. Il souffre de fractures vertébrales et a été hospitalisé. Des examens complémentaires, menés conjointement avec le staff médical de Cofidis, auront lieu à… pic.twitter.com/1xOCBAgSQs
— Team Cofidis (@TeamCOFIDIS) August 14, 2024
Na portalu X w tej sprawie wypowiedział się Richard Plugge z Team Visma | Lease a Bike.
Dzisiaj było chaotycznie, bez radia. UCI nie może pozwolić na dalszą możliwość zakazu stosowania łączności radiowej
– napisał Plugge, podając dalej wpis innego użytkownika z obrazkami z upadku.
It was chaos today, without radios. @UCI_cycling cannot continue with this radio ban. It turns the race into a complete farce like we saw in the olympics where riders cannot call the car for basic assistance (in case of a mechanical). Hopefully no one was too badly hurt today. https://t.co/ObyaKGW5We
— Richard Plugge (@RichardPlugge) August 14, 2024
Trudno rozstrzygnąć, jaki dokładnie wpływ miał brak łączności radiowej na całą przykrą sytuację. Trzeba jednak zaznaczyć, że pomoc Francuzowi została udzielona najszybciej jak to było możliwe. Dla Nicolasa Debeaumarché to pierwszy sezon w Cofidisie, a także w World Tourze. 26-latek od samego początku jechał w ucieczce dnia.






![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)



Łączność to jedno, ale wystarczy popatrzyć na mapę i drogę w TV, wąsko, kreto i podział na kilka grup co skutkowało też innym rozłożeniem kolumny wyścigu z lekarzami.
Pytanie czemu w takim miejscu nie był przepust wody, czy też mały mostek lepiej zabezpieczony
Kolejna edycja tego patowyścigu. Wąskie i dziurawe drogi, niezabezpieczone przepusty, słupy i mostki. Mam nadzieję, że kolejne etapy kolarze przejadą w spacerowym tempie. Kicha nie wyścig.
Trwają żniwa. Wystarczyło postawić kilka snopów słomy i byłoby nieporównanie bezpieczniej. Oj, niefajnie, Panowie.
Mieszkam w Bielawie obok Gór Sowich i powiem szczerze, że jedynie droga na Przełęcz Jugowską jest ok. Podjazdy i zjazdy na Przełęcz Walimską, czy rok temu na Przełęcz Woliborska są dziurawe i kolarze jadący 80km/h w dół ryzykują swoim zdrowiem i życiem. Przypominam co powiedział w tamtym roku Geraint Thomas, że nigdy w swojej karierze nie jeździł po tak fatalnych drogach jak w TdP. To powinno dać organizatorom do myślenia. Dzisiejszy wypadek to nie przypadek, jeśli w tym samym miejscu wypada na zakręcie 5 kolarzy, z czego dwóch odwożą do szpitala. to znaczy, że zakręt powinien być dobrze zabezpieczony, a przepust już obowiązkowo.
Nicholasowi dużo zdrowia życzę. Przykre to bardzo, dziś z synem w Pieszycach widzieliśmy go na żywo, na wyciągnięcie ręki jak dzielnie uciekał z Michałem i Massem. Biliśmy mu brawo, a tu takie wiadomości. Jakie to życie nieprzewidywalne jest i niesprawiedliwe.
Od razu narzekanie na polskie drogi, jakby to w kraju Basków światowa czołówka wyłożyłą się na miękkim dywaniku, o wypadku w Austri lub na Giro nie wspominając
Nie wiem, mówimy ze drogi w Pirenejach są gorszej jakości ale jak dzis na ostatnich 5km widziałem te „rowy” w asfalcie pozostałe po łataniu dziur to chyba ktoś cos ma z głową że puścił tamtędy wyścig. Przecież jakby tam komuś w tej grupie wpadło koło to mamy 10 kolarzy na glebie i to na dojeździe na dużej prędkości do ostatniego podjazdu. O jakości samego finiszu się nie wypowiem bo jest wręcz tragiczny, kręty wąski – nawet kamery nie wyrabiały za kolażami którzy się składali po tych łukach
A łysy karzełek pompuje balonik (a raczej kiesę) bo za młodu mógł trenować bez zakazów i nakazów… już prawie 2gi trup na twoim „wyścigu”!
Akurat TdP wyróżnia się dość dobrym zabezpieczeniem trasy. W miejscu upadku Debeaumarche marshall sygnalizował niebezpieczeństwo przed zakrętem. Wąskie i kręte drogi to atut tego wyścigu. Dzięki temu ściganie jest ciekawe. W Belgii czy kraju Basków upadki i kraksy, często o wiele poważniejsze, nie wzbudzają tyle emocji. Upadki Francuza i kolejny spanikowanego Reinderinka wynikł niestety z jego błędu i jak to często na drodze z nadmiernej prędkości. Kto jeździ to zrozumie…
Festiwal ojkofobii w komentarzach na całego. Bo oczywiście tylko u nas się zdarzają kraksy i nie zabezpieczone miejsca. A ten kraj basków to w której części Polski leży, bo zawsze byłem słaby z geografii?
Jeśli kolarz, który wygrywa Tour dr France mówi takie rzeczy to znaczy, że trzeba zacząć wyciągać wnioski panie Lang.
https://przegladsportowy.onet.pl/kolarstwo/kolarstwo-szosowe/zwyciezca-tour-de-france-krytykuje-tour-de-pologne-drogi-sa-straszne/m3cb0gz
co to kur… jest??!!!! spotkam kiedyś te łysą pałę Langa to mu powiem co nie co, co za wieśniak, kolejny fatalny wypadek
@PAPSI
I po co pisać takie rzeczy? Przecież dobrze wiemy, że gdybyś go spotkał to pewnie nawet nie odważyłbyś się podejść.
Oczywiście, że w innych krajach (np. w Kraju Basków) również bywają złe drogi, miejsca źle zabezpieczone i groźne upadki kolarzy. Czy jednak z tego powodu mielibyśmy sobie odpuszczać i wystawiać zawodników na ryzyko śmierci? Murowany przepust na zewnętrznej zakrętu stanowi oczywiste zagrożenie. Chciałbym wierzyć, że jego niezabezpieczenie nie jest błędem systemowym TDP, lecz indywidualnym zaniedbaniem osoby odpowiedzialnej za zabezpieczenie. Oczywiście, że wiele upadków powodują swoimi błędami sami zawodnicy, ale wszelkie zabezpieczenia stosuje się i na taką ewentualność. Jak to, czyżby zawodnik popełniający błąd, nie miał prawa żyć? Jeszcze raz mówię: wystarczyłyby trzy snopy słomy z pobliskiego pola i facet miałby co najwyżej parę sińców.
Biadolenie pizdeczek, że drogi za kręte, że za za dziurawe, panowie co dobieracie sobie kolor skarpetek do podpasek: to jest sport dla prawdziwych twardzieli, idźcie płakać do gdzie indziej.
Góral nie pisz bzdur, bo zdrowie zawodników jest ważniejsze niż twoje zadowolenie z piwem przed telewizorem. Ja mieszkam w Górach Sowich i drogi są katastrofalne. Samochodu szkoda, a co dopiero kolarza. Bezpieczeństwo najważniejsze, zresztą Thomas prawdę powiedział, że tu nie wróci, bo drogi są katastrofalne. Chłopak walczy o zdrowie w szpitalu, a ty piszesz o podpaskach. Tylko ktoś ograniczony może tak pisać w takiej sytuacji. Także najpierw myśl chłopie, a dopiero potem bądź bohaterem przed klawiaturą.
Pytanie do ludzi bezwzględnie krytykujących „złe zabezpieczenie trasy”: czy zorganizowaliście kiedyś choć jeden wyścig kolarski, choćby na dystansie 20 km, dla juniorów młodszych? Nie? To wszystko przed Wami! Na pewno za rok lub dwa będziemy mieli w Polsce wysyp świetnie zorganizowanych wyścigów UCI, ze znakomicie zabezpieczonymi tysiącami przepustów, słupów, słupków, i czego tam jeszcze. Przecież wystarczy sięgnąć po „snopki na polu”, i już. Hm, jestem mieszczuchem od paru pokoleń, i moja wiedza o rolnictwie jest mocno ograniczona (mam paru kolegów, którzy są rolnikami, i lubię porozmawiać z nimi o ich pracy, co z resztą potrafią robić z błyskiem w oku ☺️), ale kiedy ostatni raz widzieliście na polu snopki zboża? 20, 30 lat temu?
Pytanie do ludzi używających tak niewybrednych epitetów wobec P. Langa: czy na codzień wobec ludzi, którzy was otaczają, też używacie takich określeń? Wobec rodziny, koleżanek czy kolegów w pracy itp.? Tak? To życzę powodzenia na dalszej drodze życia. Nie? Tylko w Internecie jesteście tacy „odważni”? To zastanówcie się następnym razem. Jeśli nie podobają się wam ludzie niezbyt wysocy, których fryzury nie są zbyt bujne, to zachowajcie to dla siebie.
To ja się wypowiem. Oczywiście, że są fragmenty dróg, które są idealne (dużo takich było na wczorajszym etapie), ale niestety są też takie po których wyścig tej kategorii nie powinien nigdy jechać. Rozumiem, że za stan dróg odpowiadają samorządy, ale powinna obowiązywać zasada, że jeśli chcesz wyścig u siebie to najpierw przygotuj drogę. Jeśli nie to jedziemy gdzie indziej.
Co do samego wypadku, zakręt powinien być lepiej zabezpieczony, bez dyskusji. Wypada 5 kolarzy, tam musiała być ogromna prędkość i ogromne ryzyko. Jak przyjeżdża ktoś z zagranicy to wiadomo, że nie zna trasy.
Zacznijmy również słuchać innych. Jeśli taka ikona kolarstwa jak Thomas nas krytykuje za fatalny stan dróg na wyścigu to go słuchajmy i wyciągajmy wnioski. Dlaczego my zawsze musimy być mądrzy po szkodzie?
,,Wyścigu po tak dziurawych drogach jeszcze w życiu nie jechałem. Nie wiem czy jeszcze tu wrócę. Szaleństwo” – powiedział Geraint Thomas po TdP w 2023 roku.
I tyle w temacie Szanowni Państwo.