fot. Tomasz Śmietana / PT Photos / Tour de Pologne

Przed nami najdłuższy etap 81. Tour de Pologne. Czwartego dnia rywalizacji udadzą się z Kudowy-Zdrój do Prudnika, czyli miasta, gdzie wychował się Stanisław Szozda. To właśnie tam zapowiada się, że będziemy świadkami pierwszego pojedynku sprinterów obecnych na starcie największego wyścigu w Polsce.

Tour de Pologne od lat przyzwyczaiło nas do tego, że na starcie melduje się czołówka najszybszych zawodników na świecie. Choć w tym roku organizowany przez Lang Team wyścig pokrywa się terminem z La Vuelta a España to właśnie w Polsce zobaczymy więcej sprinterów i nie ma co się dziwić – otrzymali oni u nas potencjalnie aż 3 szanse na walkę między sobą o etapowy triumf. Pierwsza z nich nastąpi w czwartek, kiedy to kolarze po niemal 200-kilometrowym etapie zafiniszują w Prudniku – mieście, w którym wychował się Stanisław Szozda.

Zmarły we wrześniu 2013 roku Stanisław Szozda jest jedną z legend polskiego kolarstwa. Podczas swojej kariery urodzony w 1950 roku zawodnik zostawał m.in. 2-krotnym srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich w drużynie czy zdobywcą 5 krążków podczas mistrzostw świata, w tym indywidualnego srebra w Barcelonie w 1973 roku oraz dwóch złotych medali w jeździe drużynowej na czas. Stanisław Szozda wygrał ponadto aż 14 etapów Wyścigu Pokoju, w którym triumfował w 1974 roku – 3 lata po odniesieniu analogicznego sukcesu w Tour de Pologne, którego w swoim dorobku ma 8 wygranych odcinków. To właśnie ze względu na ten dorobek Stanisława Szozdy i jego wielki wkład w polskie kolarstwo Czesław Lang zdecydował się by wyścig 4. dnia zafiniszował właśnie w Prudniku.

Czwarty etap będzie zadedykowany wspaniałemu kolarzowi i mojemu serdecznemu przyjacielowi Stasiowi Szoździe, ponieważ będziemy finiszowali w Prudniku, w którym się wychował. Ruszamy z Kudowy-Zdroju, ponad 200 kilometrów – myślę, że będzie to etap bardziej sprinterski i cały peleton dojedzie razem

— powiedział o czwartkowym etapie Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne.

Trasa 4. etapu: Kudowa-Zdrój – Prudnik (195,3 km)

Najdłuższy etap tegorocznej edycji nie będzie tak długi, jak to bywało w poprzednich latach – będzie sobie liczył niespełna 200 kilometrów i poprowadzi z Kudowy-Zdrój do Prudnika. Choć na trasie znalazło się 1885 metrów przewyższenia to te kolarze pokonają głównie w pierwszej części – tuż po starcie czeka na nich niekategoryzowana wspinaczka na drodze w stronę Łężyc (6,8 km; 5,1%), a następnie po pierwszej z trzech lotnych premii będący już górską premią 2. kategorii podjazd pod Przełęcz Jaworową (7,2 km; 4,2%).

Jeśli chodzi o lotne finisze to w czwartek zobaczymy takowe aż 4, w tym 3 zaliczane do klasyfikacji najaktywniejszego, której liderem póki co jest Szymon Sajnok (Q36.5 Pro Cycling Team). Te będą miały miejsce kolejno w Bystrzycy Kłodzkiej, Ząbkowicach Śląskich i Otmuchowie, zaś w Kamieńcu Ząbkowickim rozegrana zostanie premia specjalna Soudal.

Sam finał etapu to bardzo długa prosta z krótkim ząbkiem o nachyleniu około 2,5% na ostatnim kilometrze. To może nieco spowolnić sprinterów, acz jednocześnie nic to nie zmieni w kontekście przewidywanego rozstrzygnięcia – po wygraną w Prudniku najprawdopodobniej sięgnie jeden ze sprinterów.

Pogoda

Każdy kolejny dzień podczas 81. Tour de Pologne jest coraz gorętszy i dotyczy to nie tylko sportowych emocji, ale i aury. Jutro temperatury mają osiągnąć nawet 31 stopni Celsjusza w cieniu, a tego nie dadzą z pewnością chmury – tych ma bowiem zabraknąć na niebie. Jeśli chodzi o wiatr to ten kolejny raz ma pozostawać na poziomie niezauważalnym dla zawodowego peletonu.

Faworyci

Lista sprinterów na starcie 81. Tour de Pologne jest naprawdę imponująca, choć kilku spośród nich nie dotrwało do pierwszego sprinterskiego etapu. Ich nieobecności zapewne jednak nie zauważymy, albowiem szalenie emocjonująco zapowiada się pojedynek między takimi gwiazdami jak Tim Merlier (Soudal Quick-Step), Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike) czy Mads Pedersen (Lidl-Trek). Ten pierwszy, 31-letni Belg, wygrywał w tym roku już 12-krotnie, w tym m.in. na trzech etapach Giro d’Italia. Drugi, 22-letni Holender, mimo młodego wieku ma w swoim dorobku już 33 zawodowe zwycięstwa, ostatni zaś, 28-letni Duńczyk, to m.in. były mistrz świata czy zwycięzca klasyfikacji punktowej La Vuelta a España.

Smak zwycięstwa etapowego w Tour de Pologne znają już także obecni na tegorocznym starcie Gerben Thijssen (Intermarché – Wanty) – najlepszy w 2022 roku w Zamościu, wciąż groźny, 5-krotny triumfator etapowy z naszego wyścigu Pascal Ackermann (Israel – Premier Tech), 2-krotnie zwycięski Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious) czy mający w swoim dorobku jeden taki triumf Caleb Ewan (Team Jayco AlUla). W Polsce wygrywało rzecz jasna także kilku innych obecnych na starcie zawodników, acz wielu z nich nie finiszuje już na swoje konto – wyjątkiem może być jedynie Danny van Poppel (Red Bull – BORA – hansgrohe), który choć na papierze powinien rozprowadzać Jordi Meeusa to wiemy, że potrafi powalczyć i samodzielnie.

W czołówce powinniśmy zobaczyć także takich zawodników jak Alberto Dainese (Tudor Pro Cycling Team), Laurence Pithie (Groupama-FDJ), Casper van Uden (Team dsm-firmenich PostNL), Jensen Plowright bądź Timo Kielich (Alpecin-Deceuninck), Sam Bennett (Decathlon AG2R La Mondiale Team), David Dekker (Arkéa – B&B Hotels) czy Davide Cimolai (Movistar Team).

Na koniec zostawiłem sobie polskich sprinterów, a tych w kontekście końcówki w Prudniku warto omówić czterech. Największą nadzieją naszej publiczności bez wątpienia jest Stanisław Aniołkowski (Cofidis), który w tym roku potrafił być 2. na etapie Giro d’Italia ogrywając wówczas m.in. Bauhausa i Merliera. 27-latek wciąż czeka na swoją pierwszą wygraną w tym sezonie, ale wszyscy wierzymy, że stać go na to by odnieść ją właśnie przed własną publicznością.

Pozostała trójka polskich sprinterów może, ale nie musi zafiniszować. Wszystko za sprawą tego, że o klasyfikację najaktywniejszych zdają się walczyć Szymon Sajnok (Q36.5 Pro Cycling Team) oraz aktualny mistrz Polski Norbert Banaszek (Reprezentacja Polski). Jeśli panowie ponownie znaleźliby się w odjeździe to włączyć do walki sprinterów może się jeszcze 21-letni Radosław Frątczak – na co dzień reprezentujący Voster ATS Team zawodnik wygrywał w tym roku 2-krotnie i wiemy, że jeśli utrzyma dobrą pozycję w peletonie to stać go na naprawdę wiele.

Transmisja

Start honorowy etapu zaplanowano na 12:05, start ostry odbędzie się 10 minut później. Redakcja Naszosie.pl przygotuje, jak każdego dnia, relację tekstową na żywo z całego etapu, zaś program transmisji w Telewizji Polskiej prezentuje się następująco:

  • TVP 1: 12:50 – 13:35 i 16:00 – 16:55
  • TVP Sport oraz sport.tvp.pl: 11:45 – 17:10

Wszystko o 81. Tour de Pologne:

Poprzedni artykułTour de Pologne 2024: Nicolas Debeaumarché z poważnymi obrażeniami po upadku
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma: „Przed finiszem wiedziałam, że nie jestem najszybsza”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze