Foto: La Tropicale Amissa Bongo

Po 2 latach przerwy do kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej powraca wyścig La Tropicale Amissa Bongo. Organizatorzy styczniowej imprezy rozgrywanej w Gabonie zaprezentowali trasę, która kryje pewną nietypową ciekawostkę. Na kolarzy czekają bowiem aż 4 transfery lotnicze w trakcie wyścigu.

Gabońska etapówka jest zaplanowana na 23-29.01, a na jej starcie zobaczymy 15 ekip. 5 z nich to drużyny z różnych części świata, pozostała 10 zaś to różne afrykańskie reprezentacje z Maroko, Erytreą i Rwandą na czele. O zwycięstwa nie będzie im jednak łatwo, bowiem przyjdzie im się zmierzyć z kolarzami TotalEnergies, Burgos-BH czy Bingoal Pauwels Sauces WB.

To nie walor sportowy rzuca się jednak jako pierwszy w oczy, a… nietypowe transfery między etapami. Kolarze zaprezentują się w stolicy Gabonu, czyli Libreville, skąd już na pierwszy odcinek mają zaplanowany przelot samolotem do oddalonego o prawie 400km Oyem.

Zdjęcie
fot. La Tropicale

Drugi transfer lotniczy, a pierwszy pomiędzy etapami zaplanowany jest po 2 dniach zmagań. Wówczas kolarze wrócą na lotnisko w Oyem, z którego polecą do miasta Mouila – tym razem drogami to niemalże 700km. Po 5. odcinku na zawodników czeka kolejny lot – ze stolicy do Port-Gentil, z którego już następnego dnia trzeba będzie powrócić do Libreville. Tu samolotem nie jest daleko, acz gdyby sprzęt miał pokonywać tę drogę na kołach to ponownie byłoby to ponad 700km do przejechania.

Właśnie – sprzęt. O ile kolarze zapewne są już przyzwyczajeni do częstego latania, o tyle kwestia logistyki podczas tej imprezy będzie niezwykle ciekawa. Rowery, samochody i cała masa innych rzeczy niekoniecznie musi wzbijać się w powietrze, a może się okazać, że obecnych na miejscu pracowników czekają długie i mozolne eskapady.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments