fot. Wout Beel / Quick-Step Alpha Vinyl

Mistrz świata Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl) spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej dzień przed debiutem w tęczowej koszulce, który nastąpi we wtorek w wyścigu Binche-Chimay-Binche. Odniósł się do plotek transferowych oraz opowiedział o swojej najbliższej przyszłości.

Dziennikarze obecnie na spotkaniu on-line z Evenepoelem nie mogli oczywiście nie zapytać o burzę, jaka powstała po publikacji portalu Velonews.com, że drużyna INEOS Grenadiers chce odkupić go od „Watahy” Patricka Lefevere’a. 22-letni Belg odniósł się do tego w następujący sposób:

– Mam podpisany kontrakt z moją obecną drużyną do 2026 roku i nie mam powodu, aby z niej odchodzić. Mam do nich zaufanie, a oni mają zaufanie do mnie. Jestem tutaj szczęśliwy. Rzeczywiście było zainteresowanie moją osobą ze strony innych drużyn, nie tylko jednej, ale o tej [z INEOS] sytuacji nic nie wiedziałem. Byłem na treningu razem z przyjacielem, zatrzymaliśmy się na ciastku, a gdy wróciłem do domu mój telefon eksplodował

– opowiadał Remco Evenepoel.

Świeżo upieczony mistrz świata odniósł się również do tego, że w wyścigu Binche-Chimay-Binche po raz ostatni będzie ścigał się Iljo Keisse, a pożegnanie z belgijskimi wyścigami będzie miał Philippe Gilbert.

– Phil, jego kariera, myślę, że nie trzeba słów. Jest moim idolem. Wygrywał wielkie wyścigi w pięknym stylu i na różny sposób. Bardzo się cieszę, że będę mógł uczestniczyć w jego pożegnaniu z Belgią

– mówił Evenepoel o „Mr Caubergu”, natomiast o Iljo Keisse wypowiedział się następująco:

– Iljo pomógł mi przede wszystkim w moim pierwszym roku w World Tourze oraz później, gdy miałem kraksę [w Il Lombardia]. Później nie widzieliśmy się często, ale zawsze wysyłaliśmy do siebie wiadomości i dzwoniliśmy do siebie. Był jedną z osób, której zawsze pytałem, czy robię dobrze. Ma wielkie doświadczenie i zawsze radził mi, jakie kroki mam podejmować w mojej karierze oraz w życiu. Myślę więc, że mogę nazwać go swoim mentorem

– dodał Remco.

Na zakończenie podkreślił, że we wtorkowym wyścigu nie będzie o nic walczył. Gdzieś między wierszami dało się wyczytać, że chciałby zaznać już nieco spokoju po wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich dniach.

– Po tym wszystkim, co się wydarzyło nie mogę narzekać – mogę tylko cieszyć się tym. Nie mogę doczekać się ścigania w tęczowej koszulce ten jeden raz w tym sezonie. Ten wyścig oznacza dla mnie koniec wszystkich kolarskich aktywności w tym roku

– powiedział na zakończenie Remco Evenepoel.

Polecamy nasz felieton o nowym właścicielu tęczowej koszulki. Czytaj –> TUTAJ

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments