La Vuelta

To już ostatnie góry 77. edycji Vuelta a España, podczas gdy kolumna wyścigu nieuchronnie zbliża się do Madrytu. Przed kilkoma laty etap o bardzo podobnym przebiegu doprowadził do przetasowań na samym szczycie klasyfikacji generalnej hiszpańskiego wielkiego touru, ale czy dziś ktokolwiek ma jeszcze w nogach podobną niespodziankę?

W sobotę uczestnicy hiszpańskiego wielkiego touru pokonają odcinek z Moralzarzal na Puerto de Navacerrada, który liczy 181 kilometrów i 3977 metrów przewyższenia. Położone na północ od Madrytu pasmo Sierra de Guadarrama to idealne miejsce na zastawienie skutecznej pułapki, o czym w 2015 roku przekonał się żegnający z czerwoną koszulką na jego wzniesieniach Tom Dumoulin.

Na 20. etapie tegorocznej Vuelty również ich nie zabraknie, a każdy z pięciu pokonywanych dziś podjazdów mocno wejdzie w nogi po długich trzech tygodniach rywalizacji, odciskając piętno na klasyfikacji górskiej i nadając ostateczny kształt klasyfikacji generalnej imprezy.

Puerto de Navacerrada (10,3 km, śr. 6,8%), choć trudny, posłuży głównie oderwaniu się ucieczki dnia, a pokonywany w środkowej części 181-kilometrowej trasy Puerto de Navafria będzie miejscem wzajemnych obserwacji zarówno uczestników odjazdu, jak i pozostającej w peletonie czołówki klasyfikacji generalnej.

Jeśli pierwsza część sobotnich zmagań okaże się spokojna, krótki Puerto de Canencia (7,5 km, śr. 4,9%) powinien wyznaczyć moment, w którym tempo wyraźnie wzrośnie. Wszystkie ostateczne rozstrzygnięcia zapadną natomiast na wieńczących rywalizację Puerto de la Morcuera (9,4 km, śr. 6,9%) i Puerto de Cotos (10,3 km, śr. 6,9%). Pozostaje mieć nadzieję, że uczestnikom tegorocznej Vuelty zostało dość pary w nogach, aby fajerwerki wybuchły już na pierwszym z nich.

Szczyt ostatniego wzniesienia dzieli od linii mety na Puerto de Navacerrada 6,6 kilometra.

Oto, co na temat 20. etapu 77. edycji Vuelta a España napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 20, 10 września: Moralzarzal > Puerto de Navacerrada (181 km)

Choć podjazdy na trasie przedostatniego etapu Vuelty nie są ani tak strome, jak te w Asturii, ani tak potężne, jak szczyty Sierra Nevada, odcinek ten w sprzyjających okolicznościach ma potencjał do wykreowania przetasowań na samym szczycie klasyfikacji generalnej. Tym bardziej, że podobne sytuacje miały już miejsce w przeszłości – ostatni raz w 2015 roku, kiedy czerwoną koszulkę odebrał Tomowi Dumoulinowi Fabio Aru.

W sobotę uczestnicy wyścigu pokonają 181 kilometrów, 3977 metrów przewyższenia i pięć kategoryzowanych podjazdów: Puerto de Navacerrada (10,3 km, śr. 6,8%), Puerto de Navafria, Puerto de Canencia (7,5 km, śr. 4,9%), Puerto de la Morcuera (9,4 km, śr. 6,9%), i Puerto de Cotos (10,3 km, śr. 6,9%). Szczyt ostatniego wzniesienia dzieli od linii mety 6,6 kilometra.

Puerto de la Morcuera (9,4 km, śr. 6,9%)
Puerto de Cotos (10,3 km, śr. 6,9%)
Pogoda

W sobotę na północ od Madrytu będzie ciepło i słonecznie. Termometry wskażą do 27 stopni Celsjusza, niebo będzie bezchmurne, a siła południowo-zachodniego wiatru nie przekroczy 15 km/h.

Faworyci

Ucieczka dnia czy decydujący pojedynek najlepszych zawodników klasyfikacji generalnej hiszpańskiego wielkiego touru? Wiele w sobotę będzie zależało od składu odjazdu, a konkretniej tego, czy znajdą się w nim zawodnicy z dolnej części czołowej dziesiątki (lub do niej pukający). Rigoberto Uran (EF Education-EasyPost), Jai Hindley (Bora-hansgrohe) czy Thymen Arensman (Team DSM) nie zagrażają kolarzom walczącym o podium, ale na tym etapie rozgrywania Vuelty każdy awans czy spadek ma już wymiar ostateczny.

Niezależnie jednak od tego, na którym planie będzie mieć miejsce pojedynek o czołowe lokaty w „generalce”, spodziewać się należy ataku Enrica Masa (Movistar) oraz zaciętego pojedynku o miejsce na najniższym stopniu podium pomiędzy Juanem Ayuso (UAE Team Emirates) i Miguelem Angelem Lopezem (Astana Qazaqstan).

Zwycięstwo lidera Movistaru w wyścigu cały czas nie jest niemożliwe, ale konieczne do nadrobienia 2 minuty (dokładnie 2:07) do spory dystans nawet na tak sprzyjającym zastawianiu pułapek odcinku. Jeśli więc Mas podejdzie do tematu realistycznie, może nastawić się na domknięcie swojego występu w domowym wielkim tourze etapowym zwycięstwem.

Jest równie prawdopodobne, że wymienieni zawodnicy nie będą w stanie zdystansować swoich bezpośrednich oponentów, w rezultacie przyjeżdżając na remis z delikatnym wskazaniem. Otworzy to furtkę niżej sklasyfikowanym kolarzom, szczególnie Joao Almeidzie (UAE Team Emirates), który będzie miał chrapkę na awans kosztem słabnącego Carlosa Rodrigueza (INEOS Grenadiers).

Thymen Arensman (Team DSM) i Rigoberto Uran (EF Education-EasyPost) wyjadą z Hiszpanii z etapowymi triumfami, dlatego mogą się w sobotę skoncentrować na obronie swoich pozycji dziesiątce, podczas gdy sporo do ugrania cały czas mają Ben O’Connor (AG2R Citroen) i Jai Hindley (Bora-hansgrohe). Forma obu Australijczyków wyraźnie rosła wraz z przebywaniem kolejnych odcinków wyścigu i szczególnie ten drugi wydaje się dobrym kandydatem do zwieńczenia tegorocznej Vuelty mocnym akcentem.

Jeśli natomiast w sobotę zatriumfuje uczestnik odjazdu dnia, warto zwracać szczególną uwagę na Richarda Carapaza (INEOS Greadiers), Thibauta Pinota (Groupama-FDJ), Gino Maedera (Bahrain Victorious), Marca Solera (UAE Team Emirates), Hugh Carthy’ego (EF Education-EasyPost), Sergio Higuitę (Bora-hansgrohe), Eliego Gesberta (Arkea Samsic), Roberta Gesinka (Jumbo-Visma), Chrisa Harpera (Jumbo-Visma) i Wilco Keldermana (Bora-hansgrohe). Taki sposób rozegrania tego odcinka mogą również wybrać wspomniani wcześniej Uran, Hindley czy O’Connor.

 

Vuelta a España 2022: zapowiedź całego wyścigu
Vuelta a España 2022: plan transmisji telewizyjnych

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments