fot. Lotto Soudal

Triumfatorem szóstego, zakończonego na wysokości prawie 2500 metrów nad poziomem morza etapu Giro d’Italia Giovani Under 23 został Lennert Van Eetvelt. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej zachował niezagrożony Leo Hayter.

Przedostatni odcinek jednej z najważniejszych imprez dla kolarzy do lat 23 na świecie prowadził z Boves na szczyt Colle Fauniera. Finałowe wzniesienie to 21,3km o średnim nachyleniu 7,5%, które zaniżone jest przez stosunkowo płaski początek. Między siódmym a dwunastym kilometrem podjazdu mamy jednak gradienty praktycznie nie spadające poniżej 10%, końcówka to z kolei kilka ząbków, gdzie na przemian pojawia się 4-5% i po chwili 10-11%.

Zawodnicy wyruszyli na trasę o 12:40 i w pierwszej części pokonywali 4 rundy wokół miasta startowego. W związku z ogromnymi różnicami w klasyfikacji generalnej i sporą liczbą ekip w wyścigu można było spodziewać się prób ze strony bardzo wielu kolarzy od samego początku etapu i tak się stało. Pierwszy odjazd liczył 26 zawodników. Najważniejszym z nich był 3. w generalce Lennert Van Eetvelt (Lotto Soudal u23), którego obecność z pewnością znacząco zmniejszała szanse ucieczki na zbudowanie sobie dużej przewagi.

Mimo wszystko harcownikom udało się zyskać półtora minuty jeszcze na rundach w Boves. Przed podnóżem Colle Fauniery z czołówką pożegnało się w sumie 7 kolarzy, a pozostała dziewiętnastka z przewagą wynoszącą 1:50 ruszyła ku niebu by wspiąć się na prawie 2km wyżej niż u progu wspinaczki.

Gdy szosa ruszyła ku górze w czołówce momentalnie nastąpiła ogromna selekcja. Na kole Lennerta Van Eetvelta na 16km przed metą utrzymywali się już tylko Nicolas Vinokurov i Davide Toneatti (Astana Qazaqstan Development Team), Martin Marcellusi (Bardiani-CSF-Faizanè), Yeisson Ferney Casallas (Colombia Tierra de Atletas) oraz Marcel Camprubi (EOLO-Kometa u23).

20-letni Belg w pewnym momencie po prostu przyspieszył i zgubił cały swój ogon. Na 12km przed metą miał minutę przewagi nad grupą lidera. Kolarz Lotto Soudal jechał jednak świetnie i powiększał swoją przewagę aż do momentu, gdy za jego plecami na skok zdecydował się Lenny Martinez (Equipe continentale Groupama-FDJ). Francuz jako jedyny nie tracił do Van Eetvelta, zaś grupa lidera na 8km przed metą miała już prawie 2 minuty do samotnego uciekiniera.

Kolejne kilometry mijały bardzo powoli, ale nie ma co się dziwić – upały, duże nachylenia i wysokość nad poziomem morza dawały się we znaki kolarzom. Belg zdawał się jednak jako jedyny być odpornym na wszystko i sukcesywnie powiększał swoją przewagę nad rywalami. 4km przed metą miał półtora minuty nad Lennym Martinezem i ponad 3 nad Leo Hayterem. Oznaczało to, że Brytyjczyk tracił na tamten moment ponad połowę swojego zapasu sprzed etapu w klasyfikacji generalnej, ale jednocześnie zawodnik Hagens Berman Axeon nadal nie musiał wykonywać nerwowych ruchów.

Ostatecznie Lennert Van Eetvelt dowiózł na spokojnie prowadzenie aż do linii mety i wyszedł na pozycję wicelidera klasyfikacji generalnej w przededniu końca zmagań we włoskim wyścigu. Drugi na szczycie zameldował się Lenny Martinez, który tym samym awansował na 3. pozycję w zestawieniu, na 4. miejsce wskoczył z kolei kolega klubowy dzisiejszego triumfatora – William Junior Lecerf. Pozycja Leo Haytera pozostaje niezagrożona.

Wyniki 6. etapu Giro d’Italia Giovanni 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments