Foto: Giro d'Italia

Do oficjalnego rozpoczęcia okienka transferowego na sezon 2023 zostało jeszcze półtora miesiąca, ale w sieci pojawia się coraz więcej plotek i pogłosek na temat tego kto i gdzie miałby jeździć w przyszłym roku. Komu kończą się umowy? O czyj podpis zapowiada się ciekawa walka?

Kolarstwo to dość specyficzna dyscyplina sportowa, gdzie przez większość roku nie wolno jawnie rozmawiać o transferach. Do 1 sierpnia każdego roku do internetu trafiają więc jedynie pogłoski i przecieki, ale ekipy oficjalnie milczą na temat tego, kogo zatrudnią na kolejny rok. Co jakiś czas uraczeni zostaniemy jedynie przedłużeniem kontraktu (to robić wolno), a tak zostaje czekać na ten magiczny dzień, po którym temat transferów staje się niemalże wiodącym w kolarskich mediach.

Grupa 1 – doświadczeni, ale nadal solidni
Zapewne fanów bardzo mocno rozgrzewać będzie oczekiwanie na informację gdzie ścigać będzie się Mark Cavendish. Ten potwierdził, że opuści obecną ekipę, a zatem zostaje czekać który z zespołów złoży sprinterowi z Wyspy Man najciekawszy kontrakt. Podobnie ciekawie zapowiada się bój o usługi Nairo Quintany – plotki głoszą, że Team Arkéa Samsic nie jest zadowolona z wysokości kontraktu Kolumbijczyka i chcą zwyczajnie przeznaczyć te środki na kogoś „skuteczniejszego”. 32-latek to jednak nadal gwarancja kilku sukcesów rocznie i bardzo rozpoznawalna marka.

Istnieje prawdopodobieństwo, że w World Tourze nie będziemy dalej oglądać Alexandra Kristoffa. Norweg łączony jest z ekipą Uno-X Pro Cycling, co z pewnością byłoby solidnym wzmocnieniem dla tej formacji. Bez umowy na sezon 2023 (oficjalnie) są też 35-letni Rui Costa, jego rówieśnik Rigoberto Urán, 34-letni Wout Poels czy urodzony 38 lat temu Niki Terpstra.

Grupa 2 – kolarze w szczycie swoich karier
Wraz z końcem tego roku na ten moment wolnymi zawodnikami stają się obaj bracia Yates – ścigający się dla INEOS Grenadiers Adam i reprezentujący Team BikeExchange – Jayco Simon. Jeśli ekipa tego drugiego miałaby spaść z World Touru (a nieco jej to grozi) to z pewnością 29-latek stanie się jednym z najbardziej łakomych kąsków na całym rynku transferowym.

Ostatnimi dniami do sieci trafiły informacje, że UAE Team Emirates zainteresowane jest usługami Tima Wellensa. Belg intensywnie rozgląda się za nowym pracodawcą w obawie przed tym, że Lotto Soudal zaliczy spadek. Innym Belgiem, którego zmiana barw wydaje się być przesądzoną jest Tim Merlier. 29-latek z Alpecin-Fenix miałby trafić do Quick-Stepu. Dużo mówi się o tym, że Jumbo-Visma zagięło parol na Dylana van Baarle i ten ruch także wydaje się być wielce prawdopodobnym.

Dość nieprawdopodobnym wydaje się być, że ekipę miałby zmienić Richard Carapaz. Plotki głoszą jednak, że na kolarza INEOS Grenadiers poluje Movistar Team, a zęby ostrzą sobie także w Team Arkéa Samsic. Czy Brytyjczycy pozwolą sobie jednak na utratę tak regularnego i solidnego lidera? Wątpliwe.

Oficjalnie umowy na sezon 2023 nie mają także m.in. Michael Matthews, Diego Ulissi, Ion Izagirre, Wilco Kelderman, Matteo Trentin, Warren Barguil, Esteban Chaves, Yves Lampaert, Dylan Teuns, Fernando Gaviria czy Enric Mas.

Grupa 3 – młodzi i gniewni
Kiedy kończy się młodość? To z pewnością niełatwe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Za wschodzącą gwiazdę uważam nadal np. 26-letniego Madsa Pedersena – były mistrz świata nadal ma moim zdaniem przed sobą największe sukcesy w swojej karierze i wiele lat ścigania na najwyższym poziomie. Wydaje się, że Trek – Segafredo nie powinno wypuścić Duńczyka, acz temu oficjalnie kończy się umowa.

Wedle pogłosek swój kontrakt przedłużył już także Jasper Philipsen (Alpecin-Fenix). 24-letni sprinter po odejściu Tima Merliera stanie się zdecydowanym numerem 1 w swojej ekipie w tej specjalności. Plotki głoszą, że u jego boku pojawić mógłby się 23-letni Kaden Groves. To z pewnością byłby ciekawy ruch.

Praktycznie pewnym jest, że nowego pracodawcę tuż po 1 sierpnia ogłosi Thymen Arensman. 22-latek przyznał, że chce opuścić Team DSM. Podobnie formalnością wydaje się zmiana barw przez 23-letniego Natnaela Tesfatsiona – Gianni Savio wykonał swoją pracę i wyłowił kolejną perełkę, która powinna teraz ruszyć w świat.

W tej grupie (oficjalnie) umów na przyszły rok nie mają także m.in. Luca Mozzato, Attila Valter, Andreas Kron, Harm Vanhoucke, Kevin Colleoni, Mattias Skjelmose Jensen, Henok Mulubrhan, imponujący w tym roku w 3. dywizji Jason Tesson czy 19-letni supertalent francuskiego kolarstwa Romain Grégoire.

Grupa 4 – Polacy
Nie może zabraknąć także rozważań na temat naszych rodaków. Oficjalnie w tym roku kończy się umowa między Rafałem Majką i UAE Team Emirates, ale nie wydaje się, by 32-latek mógł zmienić zespół. Swój kontrakt z Bingoal Pauwels Sauces WB wypełni wraz z zakończeniem 2022 roku Stanisław Aniołkowski. Czyżby to był ten moment, by 25-latek trafił do World Touru?

Niewątpliwie kibice nad Wisłą zadawać sobie będą pytanie ilu Polaków zobaczymy w przyszłym roku na najwyższym szczeblu. Umowy kończą także Kamil Gradek (Bahrain – Victorious), Szymon Sajnok (Cofidis), Łukasz Wiśniowski (EF Education-EasyPost) oraz Kamil Małecki (Lotto Soudal). Oby każdy z nich znalazł satysfakcjonującą ich ofertę.

Co dość oczywiste to fakt, że na szczeblu ekip kontynentalnych praktycznie wszyscy są (oficjalnie) związani rocznymi kontraktami. Można więc będzie wypatrywać czy jakaś zagraniczna ekipa nie zgłosi się po świetnych w tym roku Marcelego Bogusławskiego, Alana Banaszka, Jakuba Kaczmarka czy Jakuba Muriasa. Każdy Polak w wyższej dywizji to tylko zysk dla polskiego kolarstwa.

Niezależnie od tego na czyj transfer czekają Państwo najbardziej można śmiało powiedzieć jedno – zapowiada nam się jedno z ciekawszych okienek, podczas którego zapewne wielu kolarzy zmieni barwy. Kto okaże się być największym hitem? Czas pokaże.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments