fot. Tour of Norway

Ethan Hayter (INEOS Grenadiers) w pięknym stylu wykończył pracę kolegów, sięgając po zwycięstwo na drugim etapie Tour of Norway. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Mike Teunissen (Jumbo-Visma) i Tobias Halland Johannessen (Uno-X Pro Cycling Team).

Drugi, dynamiczny etap Tour of Norway prowadził z Ulvik do Geilo i mierzył niespełna 124 kilometry. Na trasie kolarze walczyli o punkty i sekundy na dwóch lotnych premiach – w Eidfjord i Haugastol. Dodatkowo, w środkowej części odcinka organizatorzy ulokowali premię górską na podjeździe pod Dyranut, o długości… niespełna 30 kilometrów (4,4%)! Stamtąd szosa prowadziła głównie lekko w dół, aż do mety w Geilo.

Niedługo po starcie, na czele uformowała się czteroosobowa ucieczka, w składzie: Aaron Van Poucke (Sport Vlaanderen – Baloise), Emil Vinjebo (Riwal Cycling Team), Jeppe Aaskov (Team ColoQuick) i Hakon Aalrust (Team Coop). Za czwórką w pogoń udał się Manuele Tarozzi (Bardiani-CSF-Faizane), ale po kilkunastu kilometrach zrezygnował i wrócił do peletonu.

W początkowej części etapu uciekinierzy wypracowali sobie ponad 5 minut przewagi nad główną grupą i powalczyli o punkty i sekundy na pierwszej lotnej premii, gdzie najszybszy był Emil Vinjebo. Gdy zawodnicy rozpoczęli podjazd pod Dyranut, inicjatywę w peletonie przejęła ekipa INEOS Grenadiers. Jej kolarze dyktowali wysokie tempo, licząc na zgubienie najszybszych zawodników w stawce. Już od pierwszych kilometrów wspinaczki, z głównej grupy odpadali sprinterzy – między innymi: Martin Laas (BORA-hansgrohe), Sam Welsford (Team DSM), David Dekker (Jumbo-Visma), Alexander Kristoff (Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux) i Ethan Vernon (Quick-Step Alpha Vinyl).

Jednocześnie peleton błyskawicznie nadrabiał stratę do uciekinierów i doścignął ich na ponad 70 kilometrów do mety. W międzyczasie na czele grupy pojawili się kolarze Israel – Premier Tech, mający na celu zerwanie Madsa Pedersena (Trek-Segafredo) i Mike’a Teunissena (Jumbo-Visma) – mimo narzucenia wysokiego tempa, ta sztuka im się nie udała. Na szczyt górskiej premii wjechała kilkudziesięcioosobowa grupa, a komplet punktów zdobył aktywny Aaron Van Poucke.

Na 50 kilometrów sprinterzy, którzy odpadli od peletonu, mieli ponad 3 minuty straty i mogli pożegnać się z myśami o walce o zwycięstwo na dzisiejszym etapie. Tym bardziej, że kilkanaście minut później główna grupa porwała się na rantach, za sprawą mocnego przyspieszenia ze strony kolarzy INEOS Grenadiers. W czołówce zostało około 20 kolarzy, w tym: Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Pro Cycling Team), Tao Geoghegan Hart oraz Ethan Hayter (INEOS Grenadiers), który jaki pierwszy przeciął linię drugiej lotnej premii.

Na kolejnych kilkunastu kilometrach oglądaliśmy przeciąganie liny między pierwszą, a drugą grupą – w tej jechali między innymi: Mads Pedersen (Trek-Segafredo), Michael Valgren czy Esteban Chaves (EF Education-EasyPost). Kilkuosobowa pogoń stale traciła kilkadziesiąt sekund do czołówki i nie zdołała jej dogonić.

W peletonie zadbali o to zawodnicy INEOS Grenadiers i Israel – Premier Tech, którzy niestrudzenie pracowali na jego czele. Chaotyczny finisz padł łupem Ethana Haytera (INEOS Grenadiers), który na kresce wyprzedził Mike’a Teunissena (Jumbo-Visma) i Tobiasa Hallanda Johannessena (Uno-X Pro Cycling Team), który przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Sekundę za Norwegiem plasują się Ethan Hayter i Remco Evenepoel.

Wyniki drugiego etapu Tour of Norway 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments