Foto: Getty Images

Ku uciesze swojej własnej publiczności, to Ion Izagirre (Cofidis) ukradł show w końcówce obfitującego w zwroty akcji 6. etapu wyścigu Itzulia Basque Country. Baskijski kolarz pokonał na mecie w Arrate współtowarzyszy ofensywnej akcji, jednocześnie awansując na 2. miejsce klasyfikacji generalnej imprezy.

To był ważny dzień nie tylko dla baskijskiego zawodnika i okolicznych kibiców kolarstwa, ale również drużyny Cofidis, na którą spadnie deszcz bardzo cennych z jej perspektywy punktów. Jeszcze kilka kilometrów przed metą, kiedy Izagirre niespodziewanie przewrócił się po kontakcie z Jonasem Vingegaardem (Jumbo-Visma), szanse na sukces wydawały się jednak pogrzebane.

Kraksa była trudnym momentem. Myślałem, że wszystko stracę, ale udało mi się szybko wrócić na rower i ze wszystkich sił rzuciłem się w pogoń, co pozwoliło mi doścignąć prowadzącą grupkę,

– na mecie relacjonował Ion Izagirre.

Triumf w tym miejscu, w Arrate, jest idealnym zakończeniem tej edycji Wyścigu Dookoła Kraju Basków. Dla baskijskiego kolarza to najpiękniejsze miejsce, w którym można zwyciężyć. W połączeniu z drugim miejscem w klasyfikacji generalnej sprawia to, że kończę ten wyścig bardzo szczęśliwy – tym bardziej, że mogłem tego dokonać na oczach moich przyjaciół, rodziny i fanów,

– zakończył.

Po zwycięstwie w klasyfikacji generalnej imprezy w 2019 roku, był to dla młodszego z braci Izagirre najlepszy występ w Itzulia Basque Country (wcześniej Vuelta al Pais Vasco) w całej zawodowej karierze.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments