fot. Lidl-Trek

Z pewnością nie tak powrót do ścigania wyobrażał sobie Juan Ayuso. Hiszpan, który miał miesięczną przerwę od rywalizacji spowodowaną kraksą podczas Paryż-Nicea, nie ukończy Itzulia Basque Country – oficjalna przyczyną wycofania się zawodnika Lidl-Trek są problemy żołądkowe.

W poniedziałek do ścigania powrócił Juan Ayuso. Kolarz Lidl-Trek przystąpił do Itzulia Basque Country jako jeden z faworytów klasyfikacji generalnej, choć niemałą wątpliwością było to, czy Hiszpan zdołał wrócić do pełni sił po wypadku, który miał miejsce w trakcie Paryż-Nicea. Już otwierająca zmagania jazda indywidualna na czas pokazała, że dla 23-latka baskijska etapówka będzie prawdopodobnie jedynie imprezą, podczas której ten będzie łapał rytm wyścigowy, potwierdził to także kolejny odcinek – we wtorek Juan Ayuso zajął co prawda 12. miejsce, ale wciąż było widać po nim, że to nie jest jego optymalna dyspozycja. Dzień później Hiszpan poniósł ogromne straty kończąc zmagania niemal kwadrans po zwycięzcy, a dziś jego walka podczas Itzulia Basque Country zakończyła się – kolarz Lidl-Trek zszedł z trasy.

Jak podała niemiecka drużyna, przyczyną są problemy żołądkowe. Mówił o nich zresztą sam zawodnik – w wyemitowanym dziś wywiadzie sprzed startu, Juan Ayuso mówił, że po zakończeniu wczorajszego etapu nawet nie hamował, albowiem musiał udać się do toalety. Jak widać kłopoty te były na tyle poważne, że dalsza jazda w Itzulia Basque Country nie miała sensu.

Juan Ayuso nie jest jedynym zawodnikiem, któremu nie dane będzie ukończyć Itzulia Basque Country. Wcześniej stawkę opuścili m.in. potrącony przez lekarza wyścigu Mikel Landa (Soudal Quick-Step) i cierpiący po kraksie Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG). Dziś stawkę opuścili zaś również m.in. Sergio Higuita (XDS Astana Team), Emanuel Buchmann (Cofidis) czy Roger Adrià (Movistar Team).

Poprzedni artykułTadej Pogačar wraca na Paryż-Roubaix z szansą na przejście do historii
Następny artykułPays de la Loire Tour 2026: Alexander Kamp wygrywa po trzech latach
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tajfun
Tajfun

Znowu miękka psycha i wymówki

Różowa Landryna
Różowa Landryna

Trudno się dziwić – „gwiazda”!

Adam
Adam

Tajfun, widocznie nie każdy jest takim twardzielem jak Ty, by ze sraczką kontynuować wyścig…