fot. Alpecin-Fenix

Jeden z północnych klasyków dla sprinterów – lecz nie dla wszystkich. By dojechać do mety w pierwszej grupie, szybcy kolarze będą musieli dobrze spisać się na sekwencji wymagających ścianek, która nastąpi na ponad 100 kilometrów do mety. Kto zdoła utrzymać się w czołówce i zachowa najwięcej sił na sprint?

Trasa

Trasa wyścigu Bredene Koksijde Classic jest bliźniaczo podobna do tych z poprzednich lat. Jak sama nazwa wskazuje, zawodnicy będę rywalizowali na szosach między Bredene, a Koksijde. Choć belgijskie miejscowości oddalone są od siebie o 30 kilometrów, kolarze pokonają dziś prawie siedmiokrotnie dłuższy dystans. Po wyruszeniu z Bredene, przemkną szosą równoległą do wybrzeża Morza Północnego. Gdy znajdą się zaledwie kilka kilometrów od Koksijde, odbiją na południe i dojadą do granicy belgijsko-francuskiej, gdzie czekać będą na nich największe, i w zasadzie jedyne, trudności terenowe.

Sekwencja flandryjskich ścianek rozpocznie się od znanego z wyścigu Gandawa-Wevelgem, wąskiego Montebergu (1300 m; 4,4%), po którym nastąpi ciężki, brukowany Kemmelberg (500 m; 7,1%) – kluczowy moment wyścigu. Warto zwrócić uwagę nie tylko na sam podjazd, ale i zjazd, prowadzący bardzo wąską drogą – kolarze myślący o dobrym wyniku nie mogą sobie tam pozwolić na zostanie z tyłu peletonu.

Po pokonaniu tych wzniesień, zawodnicy przejadą przez dwa sektory brukowe – Dikkebusstraat (200 m) i Bellestaat (400 m) – oraz dwa kolejne „bergi” – Rodeberg (900 m; 4,4%; między Dikkebusstraat, a Bellestaat) i Sulferberg (1400 m; 2,4%; po Bellestaat). Następnie peleton czeka powtórka z rozrywki – kolarze ponownie będą musieli wspinać się pod Monteberg, Kemmelberg, oraz Rodeberg, po którym wjadą na sektor Poperingstraat (300 m). Od tego momentu teren będzie całkowicie płaski.

Po drodze do Koksijde zawodnicy przejadą jeszcze przez dwa sektory brukowe – Alexis Decarneplein (300 m) i Izenbergenstraat + Beauvoordestraat (600 m). Wyścig zakończy się na 11-kilometrowej, płaskiej rundzie, pokonywanej trzykrotnie. Na ostatnim kilometrze będą zlokalizowane dwa 90-stopniowe zakręty (ostatni na 450 m przed metą), rondo (550 m przed metą) oraz kilka wysepek.

Pogoda

12 stopni Celsjusza i słoneczne niebo, a do tego całkiem mocny wiatr, którego prędkość będzie osiągała około 20 km/h. Podmuchy będą boczne na dojeździe do ścianek, a także w drugiej części wyścigu, kiedy to kolarze przejadą przez słynny, wietrzny De Moeren.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Wydaje się, że jedynym prawdopodobnym scenariuszem Bredene Koksijde Classic jest finisz z peletonu – każdy inny będzie ogromnym zaskoczeniem. Zagadką jest jednak liczba kolarzy w głównej grupie. Wszystko będzie zależało od układu sił w, zapewne, kilkunastoosobowej ucieczce, która oderwie się do mety na wymagających wzniesieniach, jak na przykład Kemmelberg. Aktywni będą tam kolarze specjalizujący się w północnych klasykach – na przykład Dries De Bondt (Alpecin-Fenix), Hugo Hofstetter (Team Arkea Samsic), Rasmus Tiller (Uno-X Pro Cycling Team) czy Victor Campenaerts (Lotto Soudal), którym może zależeć na wysokim tempie. To, czy grupa atakujących zawodników zostanie złapana może zależeć od liczebności mocnych ekip, jak Quick-Step Alpha Vinyl, Alpecin-Fenix czy Lotto Soudal.

Na płaskim, wietrznym fragmencie można spodziewać się zaciętej pogoni za czołową grupą, jednak ta nie musi zakończyć się powodzeniem – mocny, boczny wiatr będzie działał na niekorzyść peletonu. Niemniej jednak o zwycięstwie powinien rozstrzygnąć finisz z grupy (mniejszej lub większej), gdzie najprawdopodobniej powalczą sprinterzy, którzy zdołali przetrzymać największe przeszkody terenowe.

Faworyci

Tim Merlier i Dries De Bondt (Alpecin-Fenix) – najsilniejsza drużyna na starcie. W ubiegłym roku w Koksijde ręce w geście triumfu wzniósł właśnie Tim Merlier i w przypadku sprintu z peletonu to właśnie on będzie głównym faworytem do zwycięstwa. Całkiem dobrze radzi sobie na flandryjskich podjazdach, a dodatkowo prezentuje aktualnie solidną formę – zwyciężył na etapie Tirreno-Adriatico, a także w Danilith Nokere Koerse. Ważną rolę w wyścigu może odegrać też Dries De Bondt – gdyby w pierwszej grupie zabrakło Merliera, dynamiczny Belg jest w stanie powalczyć o czołową lokatę. W ostatnich czterech wyścigach, trzykrotnie meldował się w czołowej trójce. Dodatkowo De Bondt będzie w stanie perfekcyjnie rozprowadzić Merliera, jeśli ten znajdzie się w głównej grupie.

Arnaud De Lie i Victor Campenaerts (Lotto Soudal) – w dobrej formie jest też Arnaud De Lie, który dotychczas sięgał po zwycięstwa w Trofeo Playa de Palma – Palma i Grote Prijs Jean-Pierre Monsere, a także zajął trzecie miejsce w Danilith Nokere Koerse. Niestraszne są mu krótkie ścianki, więc powinien wziąć udział w finiszu i powalczyć o miejsce na podium. Aktywnie może pojechać też Victor Campenaerts – jego ataki mogą rozerwać peleton na strzępy, lecz, biorąc pod uwagę płaski dojazd do mety, on sam raczej na tym nie skorzysta.

Rasmus Tiller (Uno-X Pro Cycling Team) – świetnie radzi sobie w północnych klasykach, potrafi utrzymać się w grupie na krótkich podjazdach, a na dodatek dysponuje bardzo dobrym sprintem – wyścig Bredene Koksijde Classic sprzyja charakterystyce Rasmusa Tillera, który o świetny wynik może powalczyć zarówno w przypadku finiszu z kilkunastoosobowej grupy, jak i większego peletonu. W tym sezonie startował w trzech brukowanych wyścigach – Omloop Het Nieuwsblad, Le Samyn i Danilith Nokere Koerse. Wszystkie kończył w pierwszej dziesiątce. W czołówce może zameldować się też będący w formie Søren Wærenskjold.

Max Walscheid (Cofidis) – Niemiec jest aktualnie w rewelacyjnej dyspozycji – zajął drugie miejsce w Danilith Nokere Koerse, a wczoraj zwyciężył w Grand Prix de Denain. W ubiegłym roku znalazł się w czołowej grupie po najbardziej wymagającym fragmencie trasy i ukończył wyścig na siódmej pozycji – w tym, patrząc na jego formę, należy spodziewać się po nim jeszcze lepszego wyniku.

Hugo Hofstetter (Team Arkea Samsic) – w ostatnich wyścigach prezentował się świetnie. W czołówce kończył Kuurne-Bruksela-Kuurne, Le Samyn, Grote Prijs Jean-Pierre Monsere, Ronde van Drenthe czy Danilith Nokere Koerse. Francuz wykorzystuje swoje umiejętności jazdy na brukach i pod górę, dzięki którym jest bardzo aktywny. Jego kolejnym atutem jest niezła dynamika, dzięki czemu często plasuje się w czołówce po sprinterskich finiszach. Ponownie może być dziś w Bredene Koksijde Classic – ekipa Team Arkea Samsic może pojechać bardzo agresywnie, by nadrobić jak najwięcej nad peletonem i tym samym najszybszymi zawodnikami. Jeśli w grupie zabraknie kolarzy pokroju Tima Merliera czy Arnaud De Lie’ego, Francuz może pokusić się o wygraną.

Quick-Step Alpha Vinyl – po raz kolejny skład ekipy Patricka Lefevere’a nie imponuje, ale znajdziemy w nim kilku kolarzy, których stać na zajęcie wysokiego miejsca. Mowa szczególnie o Bercie Van Lerberghe i Janniku Steimle, którzy nie powinni mieć większych problemów z utrzymaniem się w pierwszej bądź drugiej grupie po fragmencie naszpikowanym podjazdami. Jeśli czołówka zostanie dogoniona przez duży peleton, szanse na dobry wynik będzie miał też szybki Ethan Vernon, który finiszował na piątej pozycji w Grote Prijs Jean-Pierre Monsere.

Stanisław Aniołkowski i Timothy Dupont (Bingoal Pauwels Sauces WB) – solidni sprinterzy belgijskiej formacji po raz kolejny będą mogli powalczyć o miejsce w czołówce prestiżowego wyścigu. W tym roku obaj prezentowali się z dobrej strony, zajmując wysokie pozycje w Volta a la Comunitat Valenciana, Clasica de Almeria (Aniołkowski) czy Dorpenomloop Rucphen (Dupont).

W czołowej dziesiątce mogą też zameldować się między innymi: Gerben Thijssen (Intermarche – Wanty – Gobert Materiaux), Tom Van Asbroeck (Israel – Premier Tech), Emils Liepins (Trek-Segafredo), Matthew Walls (BORA-hansgrohe), Luca Mozzato (B&B Hotels – KTM), Robbe Ghys czy Arne Marit (Sport Vlaanderen – Baloise).

Mój typ

Tim Merlier.

Transmisja

Bredene Koksijde Classic będzie transmitowany na antenie Eurosport 2 i w Playerze/GCN+ od 14.45.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments