fot. Lidl-Trek

Edward Theuns (Lidl-Trek) wygrał tegoroczną edycję Bredene Koksijde Classic. Kolarz pokonał w sprytny sposób na finiszu Luke’a Lampertiego (Soudal Quick-Step) i domykającego podium Nilsa Eekhoffa (Picnic PostNL).

Trasa belgijskiego klasyku co do zasady jest dosyć płaska, jednak znajdujące się mniej więcej w połowie rywalizacji podjazdy Baneberg i Kemmelberg potrafią przerzedzić szyki w peletonie. Takie trudności, połączone z możliwością formowania się rantów oraz 200-kilumetrową przeprawą sugerowały emocjonujące ściganie.

fot. VeloWire

Właściwie od startu kolarze ruszyli dosyć szybkim tempem. Od początku ścigania dawał się we znaki również silny wiatr, który regularnie dzielił peletony na grupy. W międzyczasie uformowała się również pierwsza ucieczka, w której skład wchodzili Joppe Heremans, Max Kroonen, Mats Omloop (VolkerWessels), Ceriel Desal, Jens Reynders (Wagner Bazin WB) i Gianni Marchand (Tarteletto-Isorex).

Szóstka harcowników wypracowała sobie przewagę około półtorej minuty, jednak na niewiele więcej zdała się ich współpraca. Tuż przed podjazdami, peleton ponownie przetrzebiły ranty, a mocne tempo z tyłu nie pozwoliło uciekinierom na powiększanie dystansu. W efekcie, dzielni zawodnicy z drużyn niższych dywizji skapitulowali po okołu 50 kilometrach ścigania.

To właśnie na wspomnianych podjazdach Baneberg i Kemmelberg oglądaliśmy lwią część walki na dzisiejszym etapie. Swojej szansy próbowało wielu zawodników, a na szczególne wyróżnienie w tej kwestii niewątpliwie zasługują Jakob Söderqvist (Lidl-Trek) i Erik Resell (Uno X-Mobility). Co rusz formowały się kolejne grupki, jednak ostatecznie oprócz wyżej wspomnianych zawodników w składzie quasi ucieczki dnia znaleźli się: Luke Lamperti, Warre Vangheluwe (Soudal Quick-Step), Robbe Ghys (Alpecin-Deceuninck), Vito Braet (Intermarche-Wanty), Edward Theuns (Lidl-Trek), Ethan Vernon (Israel-Premier Tech), Aivaras Mikutis (Tudor Pro Cycling), Tim Marsman (VolkerWessels), Aime De Gendt (Cofidis), Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG), Nils Eekhoff (Picnic PostNL), Alessandro Romele (XDS Astana) i Alec Segaert (Lotto).

Tak mocna grupa wypracowała sobie około minuty przewagi, którą skutecznie utrzymywała przed goniącym peleton. Ów peleton zresztą miał swoje problemy, a podobnie katem okazały się ranty. Za pracę głównie odpowiadały drużyny Q36.5 Pro Cycling, Wagner Bazin i Arkea-B&B Hotels, które wciąż liczyły na swoich sprinterów na finiszu.

Na około 20 kilometrów przed metą przewaga głównej grupy spadła do 35 sekund. Świetnie z tyłu współpracowali zawodnicy Tudor Pro Cycling i Uno X-Mobility, jednak na nic zdawały się ich starania. Katorżniczą pracę dla swojego lidera wykonał cichy bohater dzisiejszego wyścigu Jakob Söderqvist (Lidl-Trek) i to głównie dzięki jego mocnej kadencji ucieczka utrzymała się z przodu.

Na ostatnich kilometrach peleton prawie zdołał pokonać uciekających zawodników. Oprócz wspomnianego Jakoba Söderqvista dla swojego lidera „w trupa” pojechał Warre Vangheluwe. Ostatecznie wszystko zjechało się na ostatnim zakręcie, jednak to było zdecydowanie za późno, aby ktokolwiek z peletonu mógł liczyć dzisiaj na triumf. Edward Theuns (Lidl-Trek) rozpoczął bardzo wcześnie swój finisz, co w efekcie dało mu przewagę nad resztą sprinterów. Belg pewnie wygrał finisz, a drugim miejscem zadowolić się musiał Luke Lamperti (Soudal Quick-Step). Podium dopełnił Nils Eekhoff (Picnic PostNL).

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułMads Pedersen zawdzięcza swoją dobrą formę… napojowi energetycznemu
Następny artykułKarolina Kumięga zawodniczką Toruński Klub Kolarski Pacific – Nestlé Fitness Cycling Team
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze