fot. Quick-Step ALpha Vinyl

W najbliższym czasie Remco Evenepoel pojeździ sobie tylko na rowerze. Sąd w Halle odebrał mu prawo jazdy na 21 dni.

Sprawa dotyczyła sytuacji, która miała miejsce… dwa lata temu, a dokładniej w 12 listopada 2020 roku. Evenepoel jechał wówczas przez swoje rodzinne Schepdaal. Na drodze, na której obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h jechał o… 50 km/h za szybko.

Kristof Callebaut – prawnik, który reprezentował go w sądzie tłumaczył, że złamanie przepisów ruchu drogowego miało miejsce w bardzo trudnym dla kolarza czasie – krótko po koszmarnym upadku, który miał miejsce podczas Il Lombardia. Według niego spieszył się na rehabilitację, po nieco przedłużonym spotkaniu ze sponsorami.

Aby nadrobić czas, podjął złą decyzję i zbyt mocno nacisnął na pedał gazu. Podczas wyścigu trochę szybsza jazda daje wiele – w normalnym ruchu ulicznym nie zyskujesz na tym właściwie nic. I on zdaje sobie teraz z tego sprawę. Wie, że popełnił błąd, ale miał wtedy 20 lat i myślę, że możemy uznać to za błąd młodości

– mówił, cytowany przez Het Laatste Nieuws.

Callebaut opowiadał się za zawieszeniem kary, ale sąd nie był tak łaskawy dla utalentowanego kolarza. Ostatecznie ukarał go grzywną wynoszącą 400 euro, a także zakazem prowadzenia pojazdów na 21 dni i koniecznością ponownego zdania teoretycznego testu na prawo jazdy.

Miejmy nadzieję, że ta kara zniechęci Belga do przekraczania prędkości, ale tylko za kierownicą samochodu. Na rowerze generowanie wysokich prędkości może mu się przydać – zwłaszcza że za rywala w rozgrywanym obecnie Tirreno-Adriatico ma samego Tadeja Pogacara…

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
zbig
zbig

widzę ,że sądy pracują w pośpiechu jak u nas…😀