Anna Kiesenhofer
fot. UCI

Sensacyjna mistrzyni olimpijska z Tokio zbiera zasłużone laury. Austriacka nauczycielka matematyki została wybrana sportsmenką roku w swoim kraju.

Chyba wszyscy pamiętamy te obrazki – dzielna Anna Plichta, rozczarowana Annemiek Van Vleuten i wreszcie osiągająca życiowy sukces Kiesenhofer – autorka jednej z największych sensacji tokijskich igrzysk. Austriaczka najpierw zabrała się w kilkuosobowy odjazd, w którym znalazła się również Anna Plichta, a później zdecydowała się na samotny, kilkudziesięciokilometrowy rajd, który dał jej złoto.

Później zanotowała również kilka kolejnych przyzwoitych wyników, jak miejsce w pierwszej „10” mistrzostw Europy czy 2. lokata w Chrono des Nations. Jednak nie ma wątpliwości, że sukces z Japonii przyćmiewa je wszystkie – zwłaszcza, że krążek Kiesenhofer był jedynym złotem zdobytym przez Austriaków na tegorocznych igrzyskach.

Nie oznacza to jednak, że nie miała konkurencji – w końcu Austria, jak zwykle dorobiła się wielu sukcesów w sportach zimowych – na przykład Katharina Liensberger zdobyła dwa złote medale podczas mistrzostw świata w narciarstwie alpejskim, a Lisa Hauser z trzema krążkami wróciła z mistrzostw świata w biathlonie. Obie zostały pokonane przez Kiesenhofer, która nagrodę odebrała w wiedeńskim Concertgebouw.

Co ciekawe nie jest to jedyna statuetka, którą w ostatnim czasie odebrała kolarka. Niedawno „Die Presse” przyznał jej tytuł Austriaczki Roku w kategorii „Sukces międzynarodowy”. Poza tym została także uznana najlepszą sportsmenką Dolnej Austrii, gdzie, co ciekawe, wśród mężczyzn triumfował kolarz BORA-hansgrohe – Patrick Konrad. Cóż, zawodniczka, która na co dzień uczy matematyki w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologii długo nie zapomni ostatnich kilku miesięcy.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek

Po pierwsze: nie jest nauczycielką matematyki, bo nauczyciele uczą w szkołach. Ona pracuje naukowo jako matematyk – to dość istotna różnica.

Po drugie: dlaczego sala koncertowa w Wiedniu została nazwana po niderlandzku (Concertgebouw)? Myślę, że to nie Austriacy tak ją nazwali, tylko autor tłumaczył artykuł z niderlandzkiego – jak widać, dość nieudolnie. Domyślam się, że wręczenie nagród było w Konzerthaus w Wiedniu (to nie ta, którą wielu czytelników może kojarzyć z corocznych koncertów noworocznych, transmitowanych na cały świat – to Złota Sala Muzikverein w Wiedniu).

A tak przede wszystkim: gratulacje dla tej rewelacyjnej dziewczyny. Jak ktoś chce zobaczyć, co to jest walka i nieustępliwość, co to jest wiara w siebie, to powinien zobaczyć ten wyścig. Chapeau bas!

Pzemwk
Pzemwk

Gratulacje dla Austriaczki