fot. Deceuninck-Quick-Step

Według La Dernière Heure Remco Evenepoel zna już swój wstępny plan na przyszły sezon. Belg ma zadebiutować w Vuelta a Espana.

Dziś chyba już nikt nie ma już wątpliwości, że debiut Evenepoela w wielkim tourze nastąpił zbyt wcześnie. Przypomnijmy, że majowy wyścig był pierwszym startem Belga od czasu feralnej kontuzji odniesionej w ubiegłym roku podczas Il Lombardia. Choć początek nie zapowiadał klęski, to koniec końców okazało się, że jego organizm nie był przygotowany na trzytygodniowy wytężony wysiłek.

Oczywiście sporą część winy za to niepowodzenie można zrzucić na długą pauzę, ale być może swoje zrobił też brak doświadczenia. Z takiego założenia zdaje się przynajmniej wychodzić Patrick Lefevere.

Chcielibyśmy, żeby przed kolejnym występem w wielkim tourze wygrał jakiś trudny wyścig etapowy, jak Tirreno-Adriatico, Criterium du Dauphine czy Tour de Suisse. Dopiero wtedy wystawimy go ponownie w wyścigu tego typu. Chcemy, by pojechał Vueltę zamiast Giro. Teoretycznie dałoby się połączyć oba wyścigi, ale byłoby to błędem. Remco będzie miał wtedy 22 lata, a przecież nie zaczął jeździć na rowerze tak wcześnie, jak Tadej Pogacar.

– mówił francuskim dziennikarzom szef „Watahy”.

Belg powinien więc wystąpić w przyszłym sezonie w kilku wyścigach tygodniowych należących do World Touru. Ważnym czynnikiem przy wyborze imprez mają być kilometry jazdy indywidualnej na czas. Co ciekawe bardzo prawdopodobne jest również to, że młody kolarz w końcu zadebiutuje w kilku ważnych klasykach. Podobno planuje występy w Strzale Walońskiej i Liege-Bastogne-Liege.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Tajfun
Tajfun

Mega mnie ciekawi jak potoczy sie jego kariera. Czy będzie w stanie wygrywać wielkie tury w przyszłości ?