Quinn Simmons (Trek – Segafredo) wygrał klasyfikację generalną Tour de Wallonie. Ostatni etap dla Fabio Jakobsena (Deceuninck – Quick Step).

Ostatni etap Tour de Wallonie liczył ponad 192 kilometry i prowadził z Dinant do Quaregnon. Na trasie była tylko jedna górska premia, ale dwie lotne premie także były usytuowane na lekkim podjeździe.

Po kilku atakach wykrystalizowała się ucieczka w składzie:  Senne LEYSEN (Alpecin-Fenix), Ward VANHOOF (Sport Vlaanderen-Baloise), Jesper HANSEN (Riwal Cycling Team), Fumiyuki BEPPU (EF Education-Nippo) oraz Sean QUINN (Hagens Berman Axeon). W klasyfikacji generalnej Vanhoof i Quinn tracili tylko 35 sekund do prowadzącego Quinna Simmonsa (Trek – Segafredo).

Ich przewaga szybko urosła do prawie ośmiu minut, ale w peletonie sytuację starali się kontrolować kolarze Trek – Segafredo. Harcownicy dobrze współpracowali, ale siła dużej grupy była coraz większa.

Dystans między ucieczkę, a peletonem malał z kilometra na kilometr. Jednak udało im się podzielić bonusowymi sekundami na dwóch lotnych premiach. Po pięć sekund zdobyli właśnie Quinn oraz Vanhoof. 28 kilometrów przed metą przewaga wynosiła 80 sekund.

Na brukowanym podjeździe Tienne du Dragon z peletonu skoczyli Laurenz Rex (Bingoal Pauwels Sauces WB), Dimitri Claeys (Team Qhubeka NextHash), Louis Vervaeke (Alpecin-Fenix) i Niki Terpstra (Team TotalEnergies). W tej grupie Claeys także miał przed rozpoczęciem dzisiejszej rywalizacji 35 sekund straty do lidera.

Tempa w czołówce nie wytrzymali Beppu oraz Vanhoof, a druga grupa została doścignięta. Przed kolarzami była jedyna dziś górska premia Côte de Rossignol (500 metrów długości; średnie nachylenie 5,8 %). Tuż przed szczytem ucieczka została doścignięta.

Mimo krótkiego podjazdu peleton bardzo się podzielił, ale Simmons jechał bardzo czujnie. Od grupy odjechali Rui Oliveira (UAE-Team Emirates) i Lucas Eriksson (Riwal Cycling Team). Szwed był groźny dla Amerykanina, ale peleton chciał doprowadzić do sprinterskiego pojedynku na mecie.

Jednak podjazd do lotnej premii wyeliminował wielu sprinterów, a bonusową sekundę wywalczył lider wyścigu, który sam “skasował” atak prowadzącej dwójki. Po chwili wytchnienia Amerykanina swoimi atakami próbowali zamęczyć kolejni kolarze.

3000 metrów przed metą wszystko się połączyło, ale Simmons nie miał już ze sobą żadnych pomocników. Na samotny atak zdecydował się jeszcze Timo Roosen (Team Jumbo-Visma), ale szybko został doścignięty.

W sprinterskim finiszu z mocno wyselekcjonowanego peletonu najlepszy okazał się Fabio Jakobsen (Deceuninck – Quick Step). To jego drugie zwycięstwo w tym wyścigu. Kolejne miejsca zajęli Rüdiger Selig (BORA – hansgrohe) i Milan Menten (Bingoal Pauwels Sauces WB).

Klasyfikację generalną wygrał Quinn Simmons (Trek – Segafredo).

Wyniki ostatniego etapu (TOP 10):

Pozycja Kolarz Ekipa  Czas
1  Fabio Jakobsen Deceuninck-Quick Step 04:32:31
2  Rüdiger Selig BORA-hansgrohe 0
3  Milan Menten Bingoal Pauwels Sauces WB 0
4  Luca Mozzato B&B Hotels p/b KTM 0
5  Amaury Capiot Arkéa-Samsic 0
6  Jake Stewart Groupama-FDJ 0
7  Alexander Kristoff UAE Team Emirates 0
8  Rasmus Tiller Uno-X Pro Cycling Team 0
9  Nick Van der Lijke Riwal Cycling Team 0
10  Stefano Oldani Lotto Soudal 0

 

Końcowa klasyfikacja generalna (TOP 10):

Pozycja Kolarz Ekipa Czas
1 USA Quinn Simmons Trek-Segafredo 20:31:13
2 BEL Stan Dewulf AG2R Citroën Team 4
3 FRA Alexis Renard Israel Start-Up Nation 20
4 ESP Fernando Barceló Cofidis 24
5 NED Pascal Eenkhoorn Jumbo-Visma 24
6 BEL Quinten Hermans Intermarché-Wanty-Gobert 27
7 BEL Maxim Van Gils Lotto Soudal 28
8 USA Sean Quinn Hagens Berman Axeon 31
9 BEL Amaury Capiot Arkéa-Samsic 32
10 BEL Milan Menten Bingoal Pauwels Sauces WB 32
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments