fot. Getty Images

Po trzech latach Mark Cavendish wróci na trasę Tour de France. Brytyjczyk ostatecznie znalazł się w składzie Deceuninck-Quick Step na ten wyścig.

Pierwotnie głównym sprinterem ekipy Patricka Lefevere’a na wyścig miał być Sam Bennett. W ubiegłym sezonie Irlandczyk wygrał dwa etapy Wielkiej Pętli i sięgnął po zieloną koszulkę za zwycięstwo w klasyfikacji punktowej Tour de France, stając się pierwszym kolarzem, który pokonał w niej Petera Sagana – siedmiokrotnego triumfatora.

W tym roku były duże szanse na to, że powtórzy sukces. Wskazywała na to przede wszystkim forma na początku sezonu. W 2021 roku aż siedmiokrotnie mógł podnosić w górę ręce w geście zwycięstwa, także w takich imprezach jak Paryż-Nicea i UAE Tour. Po raz ostatni zrobił to jednak na początku maja, podczas Volta ao Algarve. Dzień po zakończeniu wyścigu Patrick Lefevere ogłosił na łamach Wielerflits, że po sezonie 30-latek odejdzie z jego zespołu. Później kolarz nie pojawił się już na trasie żadnego z wyścigu.

Oficjalnie jest to kwestia drobnej kontuzji kolana, odniesionej kilka tygodni temu na treningu. Jednak w tłumaczenie to nie wierzy Lefevere, który na łamach Sporzy mówił:

Nie udowodnię, że nie ma kontuzji kolana, ale coraz częściej zaczynam myśleć, że to bardziej strach przed porażką. Wczoraj miał przylecieć do Belgii, ale po raz kolejny miał jakieś problemy – tym razem z samolotem. W takich sytuacjach przychodzą ci do głowy różne dziwne rzeczy.

Czy domysły Lefevere’a są uzasadnione? Tego nie wiadomo. Na szczęście kontrowersyjny szef ekipy ma do dyspozycji Marka Cavendisha, który po przejściu do Deceuninck-Quick Step, jak wielu sprinterów, odżył. Wygrał cztery etapy Wyścigu Dookoła Turcji, a niedawno pokonał Caleba Ewana, Pascala Ackermanna i Tima Merliera na jednym z etapów Baloise Belgium Tour, sięgając po kolejne zwycięstwo.

Wobec tego Manxman może liczyć na to, że w tym roku zbliży się do rekordu zwycięstw etapowych w Wielkiej Pętli. Na razie ma 30 i do prowadzącego Eddy’ego Merckxa traci cztery. Dlatego teoretycznie wyrównanie wyniku wielkiego Belga byłoby możliwe nawet w tym roku, zwłaszcza, że będzie miał do dyspozycji świetny pociąg z Morkovem i Ballerinim na czele. Warto jednak pamiętać o tym, gdzie doświadczony sprinter był jeszcze kilka miesięcy temu i o tym, że wyścigi, w których odnosił triumfy, choćby w połowie nie dorównują prestiżem Tour de France. Dlatego ani sam zainteresowany, ani Lefevere nie nakładają na siebie wielkiej presji i zapewniają, że każdy etapowy triumf będzie dla Cavendisha wielkim sukcesem.

Skład Deceuninck-Quick Step na Tour de France 2021:

Zdjęcie

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments