fot. Deceuninck – Quick Step

Remco Evenepoel (Deceuninck – Quick Step) wrócił dziś do ścigania po kraksie, której doznał w sierpniu ubiegłego roku w Il Lombardii. Zajął on bardzo wysokie, siódme miejsce w indywidualnej jeździe na czas rozpoczynającej Giro d’Italia.

Dla młodego Remco Evenepoela tegoroczna edycja La Corsa Rosa jest jego pierwszym startem w wyścigu trzytygodniowym w karierze. Forma Belga była niewiadomą, ponieważ był to jego debiut w sezonie 2021. Wcześniej wracał do zdrowia po upadku w Il Lombardia, kiedy to przestrzelił zakręt na zjeździe z Muro di Sormano i spadł kilka metrów w dół, przez co doznał między innymi złamania miednicy.

W swoim pierwszym wyścigu po ponad 9-miesięcznej przerwie zajął siódme miejsce, ze stratą 19 sekund do zwycięzcy etapu – Filippo Ganny (INEOS Grenadiers).

– To było fajne uczucie, choć po przekroczeniu mety bolały mnie nogi. Dobrze było to znowu poczuć. Jestem bardzo dumny i szczęśliwy z mojego miejsca w czołowej dziesiątce. Krótka czasówka nie jest czymś, w czym jestem dobry. Wiedzieliśmy, że Filippo Ganna i inni, ciężsi zawodnicy lepiej sobie w nich radzą. Po prostu jestem szczęśliwy. To dla nas idealny początek

– mówił Remco Evenepoel cytowany przez Cyclingnews.com.

– To wiele dla mnie znaczy. Przed startem towarzyszyło mi miele emocji, pojawiły się nawet łzy, ponieważ był to wyjątkowy dzień. Jestem bardzo szczęśliwy. Świetnie jest wrócić zajmując siódme miejsce

– dodał.

Remco Evenepoel, choć nigdy nie jechał w tak wymagającym wyścigu, jest jednym z liderów ekipy Deceuninck – Quick Step na klasyfikację generalną. Drugim jest Joao Almeida, który zajął dziś czwarte miejsce, przejeżdżając czasówkę dwie sekundy szybciej od Remco Evenepoela.

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments