fot. INEOS Grenadiers

Richard Carapaz (INEOS Grenadiers), który atakował na ostatnich 20 kilometrach wyścigu Liège-Bastogne-Liège, został zdyskwalifikowany z powodu przyjęcia zabronionej od 1 kwietnia br. pozycji super-tuck

Carapaz przyjął zabronioną pozycję zjazdową 19 kilometrów przed metą. Wówczas Ekwadorczyk atakował „na solo” i ostatecznie został doścignięty na podjeździe Côte de la Roche-aux-Faucons. Kolarz INEOS Grenadiers ukończył wyścig na 29. miejscu, ale później okazało się, że sędziowie zdyskwalifikowali go za złamanie nowych przepisów, które zdaniem Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) mają poprawić bezpieczeństwo w peletonie.

fot. zdjęcia telewizyjne

Jak dotąd Richard Carapaz jest najbardziej utytułowanym kolarzem wykluczonym z wyścigu za przyjęcie pozycji super-tuck. Poprzednio byli to: Gijs Leemreize, który złamał przepisy w Brabanckiej Strzale oraz Alexander Richardson, który wykazał się niesubordynacją w Tour of Turkey.

Przypomnijmy, że pozycja super-tuck polega na tym, że kolarz siada na górnej rurze, by przyjąć jak najbardziej aerodynamiczną sylwetkę. UCI postanowiła tego zakazać, a także wprowadziła obowiązkowe trzymanie dłoni na kierownicy, co oznacza, że nie można przyjmować quasi-czasowej pozycji, polegającej na trzymaniu przedramion na kierownicy.

Kolarze mają również nowy obowiązek wyrzucania bidonów tylko w specjalnie przeznaczonych do tego strefach. Ten przepis budzi najwięcej kontrowersji, ponieważ zdaniem niektórych zabija kolarski zwyczaj zbierania bidonów przez kibiców stojących przy trasie. Za taki „występek” został ukarany Michael Schär (AG2R Citroën), który podczas Tour of Flanders wyrzucił bidon wprost pod nogi małego chłopca.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin

Absurdalne te przepisy

Jack
Jack

Przecież to było prima aprilis ;0