fot. Groupama-FDJ

Nie tylko Primoż Roglić miał pecha na ostatnim etapie Paryż-Nicea. W wyniku kraksy z wyścigu musiał wycofać się David Gaudu.

Dla Groupama-FDJ zakończone wczoraj Paryż-Nicea nie było zbyt udane. Francuska ekipa przywiozła na swój domowy wyścig mocny skład, z Gaudu i Demarem na czele, ale niestety żaden z nich nie spisał się zbyt dobrze. Demare nie wygrał etapu, a jego młodszy rodak nie był w stanie nawiązać do swoich wcześniejszych tegosezonowych występów (zajął 6. miejsce w Etoile de Besseges i wygrał Faun Ardeche Classic).

W “Wyścigu ku Słońcu” celował w pierwszą dziesiątkę, ale niestety zadanie to utrudniła kraksa na środowym etapie do Chiroubles. Francuz odczuwał jej skutki do królewskiego 7. etapu, po którym spadł na 22. miejsce w “generalce” i stracił szansę na realizację celu. Niestety pech nie opuścił 24-latka także w ostatnim dniu rywalizacji – dość szybko zaliczył wypadek i musiał wycofać się z wyścigu. Na szczęście wiele wskazuje na to, że nie nabawił się żadnego poważniejszego urazu.

Ma kilka ran i stłuczeń na kolanie, ale wygląda na to, że niczego nie złamał. Teraz najważniejsze dla niego jest to, by dojść do siebie, zapomnieć o Paryż-Nicea i skupić się na kolejnych celach

– zapewnia Thierry Bricaud – dyrektor sportowy francuskiej ekipy.

Tymi celami mają być ardeńskie klasyki, do których rozpoczęcia został jeszcze ponad miesiąc, więc można zakładać, że do tego czasu młodemu Francuzowi uda się dojść do optymalnej dyspozycji.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments