fot. ASO

Jak donosi portal Cyclingnews, burmistrz Nicei może nie wyrazić zgody na to, aby wyścig Paryż-Nicea zakończył się na słynnej Promenadzie Anglików. Tym razem powodem nie jest jednak jednak lockdown, a chęć umożliwienia mieszkańcom zmęczonych restrykcjami spędzenie niedzieli w popularnym do wypoczynku miejscu. 

Jak dowiedzieli się brytyjscy dziennikarze, burmistrz Nicei Christian Estrosi nie jest przychylny zamykaniu na trzy godziny z powodu “wyścigu ku słońcu” Promenady Anglików, która na co dzień jest popularnym miejscem służącym spędzaniu wolnego czasu. W ostatnich tygodniach w Nicei i okolicach obowiązywała ścisła kwarantanna, podczas której mieszkańcy mogli wychodzić na świeże powietrze tylko na godzinę i tylko w weekendy. Nie zamykając Promenade des Anglais w najbliższą niedzielę, Estrosi chce podziękować ludziom za pomoc w zmniejszeniu liczby przypadków zachorowań na koronawirusa.

Według Cyclingnews, organizatorzy wyścigu mają przygotowaną alternatywną trasę finałowego etapu wyścigu Paryż-Nicea. Ta pierwotna to liczący 112 kilometrów pagórkowaty etap ze zjazdem do Nicei, który czasami decydował o losach klasyfikacji generalnej. Ponadto prestiżowy finisz na jednym z najbardziej znanych bulwarów w Europie, utożsamiał ideę wyścigu, który wiosną podróżuje z wietrznej i chłodnej Francji na cieplejsze, słoneczne i wakacyjne południe.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku odwołano ten etap z powodu rozpędzającej się pandemii koronawirusa, a dyrektor wyścigu Christian Prudhomme miał nadzieję przed startem tegorocznej edycji, że tym razem uda się dojechać do Nicei.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments