fot. AG2R Citroën

Lilian Calmejane, który przewrócił się na trzecim etapie Tour de la Provence tuż przed podjazdem na Mont Ventoux, doznał m.in. wstrząśnienia mózgu. Doniesień francuskiej gazety “Ouest France” nie potwierdziła jednak jeszcze drużyna AG2R Citroën. 

Francuz był jedynym kolarzem, który nie ukończył trzeciego królewskiego etapu wyścigu Tour de la Provence. Calmejane miał kraksę przed wspinaczką na “Giganta Prowansji”, w wyniku której miał doznać stłuczenia obojczyka, otarć skóry oraz urazu głowy. W trakcie upadku był liderem klasyfikacji górskiej – koszulkę tę wywalczył podczas pierwszego etapu, zabierając się w ucieczkę dnia.

Jak poinformował lekarz drużyny AG2R Citroën, cytowany przez “Ouest France”, nie wiadomo, jak długa będzie przerwa Calmejane’a od kolarstwa. “To jak długo [Calmejane] będzie niedostępny, ogłosimy później”, powiedział doktor Laurent Duperron.

Przypomnijmy, że w odpowiedzi na wiele sytuacji, w których kolarze z wstrząśnieniem mózgu byli nieodpowiednio traktowani, Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) zaostrzyła protokół bezpieczeństwa dotyczący tego właśnie urazu. Lappartienta i spółkę pchnęło do tego przede wszystkim to, co stało się podczas ubiegłorocznego Tour de France z Romainem Bardetem, który po kraksie, mając trudności z utrzymaniem się na nogach, wsiadł na rower i ukończył etap.

Obecnie kolarz, który doznał wstrząśnienia mózgu musi poddać się całkowitemu odpoczynkowi na okres od 24 do 48 godzin, a przed powrotem do treningów i ścigania musi zostać poddany szczegółowym badaniom.