Foto: Fabio Aru - strona oficjalna.

Fabio Aru poinformował, że nie weźmie udziału w mistrzostwach świata w kolarstwie przełajowym, które mają odbyć się w najbliższy weekend w belgijskim Oostende.

Pod koniec 2020 roku Fabio Aru (Team Qhubeka ASSOS) ponownie zaczął brać udział w wyścigach przełajowych, w których często startował w kategoriach młodzieżowych. Aru stanął na starcie kilku lokalnych, włoskich imprez, a także pojechał w mistrzostwach kraju, w których zajął 10. miejsce. Dla 30-latka rywalizacja w błocie była świetną zabawą. Mówił, że cieszył się przełajami jak dziecko, a dodatkowo był to dla niego dobry restart po kilku cięższych sezonach.

Mimo że nie przemawiały za nim wyniki, Włoch miał w planach udział w mistrzostwach świata w Oostende. Wczoraj za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował jednak, że nie wystartuje w belgijskiej imprezie. Jak mówił, podjął tę decyzję wraz z trenerem kadry – Fausto Scottim – by umożliwić udział w mistrzostwach specjalistom i młodszym zawodnikom, którzy poświęcają się tej dyscyplinie.

– Chcę podziękować przełajowej scenie za przyjęcie mnie, a także mojej drużynie Team Qhubeka ASSOS za umożliwienie mi udziału w różnych wyścigach przełajowych. To właśnie w nich po raz pierwszy wystartowałem w barwach ekipy. Teraz będę kontynuował treningi na zgrupowaniu z Team Qhubeka ASSOS. Sezon szosowy rozpocznie się niebawem i mam nadzieję, że już wkrótce będę mógł przypiąć numer na plecach w wyścigu na szosie

– dodał Włoch.

Fabio Aru sezon rozpocznie za tydzień, we francuskim wyścigu Etoile de Besseges. Na razie nie podał jeszcze dalszych planów startowych. Pewne jest jednak, że będzie starał się nawiązać do wyników sprzed kilku lat, kiedy to walczył o najwyższe lokaty największych wyścigów świata.