fot. Szymon Gruchalski/Lang Team

W wywiadzie dla belgijskiego dziennika “Het Laatste Nieuws” Remco Evenepoel (Deceuninck-Quick Step) powiedział, że w przyszłym sezonie nie planuje startu w Tour de France. Chce zadebiutować w wielkim tourze, ale w 2021 roku wybierze pomiędzy Giro a Vueltą. 

Remco Evenepoel udzielił wywiadu belgijskim mediom po powrocie do Belgii na święta Bożego Narodzenia. Wcześniej przebywał w hiszpańskim Calpe, gdzie w sprzyjających warunkach atmosferycznych odbywał treningi przed kolejnym sezonem. Przypomnijmy, że 20-latek odbudowuje formę po kraksie podczas tegorocznego wyścigu Il Lombardia, w której doznał złamania miednicy.

Do “wyścigu spadających liści” wygrał wszystkie wyścigi, w których wystartował – w tym Tour de Pologne. Evenepoel podpisał kontrakt z drużyną Patricka Lefevere’a pomijając kategorię orlika. Uchodzi za jednego z najzdolniejszych kolarzy swojego pokolenia, a niektórzy nazywają go nawet fenomenem albo drugim Eddym Merckxem. Pomimo to młody Belg nie chce spieszyć się z debiutem w największym i najbardziej prestiżowym wyścigu na świecie.

– [starty w wielkich tourach] chciałbym zacząć w którymś z pozostałych dwóch wielkich wyścigów i zająć w nim dobre miejsce, a dopiero później pojechać na Tour. Jednocześnie osobiście nie dostrzegam wielkich różnic pomiędzy tymi trzema wyścigami – dla mnie są jednakowe, chociaż Tour jest najbardziej prestiżowy i wiąże się z największymi oczekiwaniami

– uważa Remco Evenepoel.

W minionym sezonie Evenepoel miał być liderem “Watahy” w wyścigu Giro d’Italia, ale plany pokrzyżowała mu kraksa na włoskiej ziemi. Pomimo że szykował się do debiutu w trzytygodniowym wyścigu i to w tak młodym wieku, to był wymieniany w gronie faworytów.

Podczas grudniowego pobytu w Calpe, Evenepoel ponownie spotkał się z Fabio Jakobsenem, który podczas pierwszego etapu Tour de Pologne miał zagrażającą nie tylko życiu, ale także karierze kraksę. Belg pogratulował mu powrotu na rower. Droga powrotu Jakobsena do ścigania wydaje się dużo dłuższa i trudniejsza z uwagi na powagę odniesionych w Polsce obrażeń.

– Bardzo dobrze radził sobie jeżdżąc z chłopakami. Fabio dobrze wie, co ma robić. Oczywiście nie trenuje tak jak reszta, ponieważ ma zapisane inne obciążenia i długości treningów. Byłem jednak zdumiony tym, jak poważnie do tego wszystkiego podszedł i jak bardzo jest zdeterminowany. Fabio z pewnością znowu będzie jednym z najlepszych sprinterów na świecie

– zakończył Remco Evenepoel.