Ashleigh Moolman Pasio i Jason Osborne przejdą do historii jako pierwsi mistrzowie świata w kolarskim e-sporcie. Zawody współorganizowane przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) oraz firmę Zwift odbyły się w środę 9 grudnia. Oto, jak zwycięzcy skomentowali rywalizację na wirtualnej trasie. 

Ashleigh Moolman Pasio (Republika Południowej Afryki): 

– To było naprawdę niesamowite. Przed lockdownem nie byłam fanką wirtualnego ścigania, a teraz wygrałam koszulkę mistrzyni świata w tej odmianie kolarstwa – jestem bardzo dumna.

Czułam pewność siebie. Mój trener i zarazem nowy dyrektor sportowy Danny Stam, powiedział mi przed wyścigiem: “Wystartuj, ale nie katuj siebie”. Jako, że jestem osobą, która lubi rywalizować, trudno było mi powstrzymać się od dania z siebie wszystkiego. W tej części sezonu wykonuję dużo treningów, które mają za zadanie poprawić moje V02 max i dużą część z nich wykonują właśnie na platformie Zwift. W związku z tym była dość pewna swojej dyspozycji.

Jason Osborne (Niemcy)

– To było dla mnie całkowicie nowe doświadczenie. Ścigałem się wcześniej w kilku wyścigach na Zwifcie, ale ta impreza to oczywiście. Obsada była bardzo mocna. Jeśli chodzi o moją taktykę, to próbowałem zachować spokój, utrzymać się w peletonie zachować wszystko na finisz.

Wiem, jak to jest zmusić się do cierpienia podczas zawodów. Oczywiście Zwifta nie da się porównać z normalnym kolarstwem, gdzie dzieje się o wiele więcej. Na Zwifcie przydaje się doświadczenie – trzeba po prostu wiedzieć, jak się ścigać.